„Jeżeli ta infrastruktura [związana z amerykańską obecnością wojskową] byłaby zintegrowana z planami obronnymi Sojuszu i systemem obrony kolektywnej NATO, mogłoby to wzmocnić potencjał odstraszania na wschodniej flance i wzmocnić zdolność szybkiej odpowiedzi wobec każdej potencjalnej agresji” – uważa Petrasz, pułkownik rezerwy i ekspert Centrum Studiów nad Bezpieczeństwem i Armią w Brnie.

Ekspert zauważył również różnicę pomiędzy obecną rotacyjną a planowaną stałą obecnością sił amerykańskich. „O ile rotacja żołnierzy oznacza szybką demonstrację solidarności, jaka może być łatwo zakończona, to stała baza oznacza długotrwałe zaangażowanie związane z budową zaplecza logistycznego, obecnością wyposażenia i żołnierzy” – napisał Petrasz.

Zobacz wideo Prezydent: ulokujmy w Polsce regionalne zaplecze serwisowe dla amerykańskiego sprzętu wojskowego

W komentarzu dla agencji CTK Petrasz ocenił, że stała obecność wojskowa sił amerykańskich w regionie nie powinna być jednak traktowana jako substytut, ale wsparcie własnych działań na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa. „Doświadczenia historyczne pokazują, że brak realnych zdolności wojskowych tworzy większe ryzyko niż ich istnienie” – zauważył ekspert.

Nawrocki o obecności wojsk USA w Polsce: Mam nadzieję, że MON nie zawiedzie

Prezydent Donald Trump oświadczył 17 września w serwisie Truth Social, że czynione są wielkie postępy w kierunku ustanowienia bazy wojsk lądowych USA w Polsce. Dodał, że wkrótce może zostać ogłoszona jej lokalizacja.

Również prezydent Karol Nawrocki podkreślił we wtorek (22 września), że w sprawie stałej bazy USA w Polsce „doszło do znacznych postępów”. – Robię wszystko, mam nadzieję, że MON nie zawiedzie i otwarta brama do stałej obecności wojsk USA w Polsce zostanie wykorzystana – podkreślił Nawrocki.

„Wyborcza”: Amerykanów interesuje Polska zachodnia

Jak pisała w ubiegłym tygodniu „Gazeta Wyborcza”, rozmowy o utworzeniu stałych baz wojskowych USA w Polsce weszły w decydującą fazę.

W drugim tygodniu września Polskę odwiedziła delegacja administracji USA. Wśród jej członków byli m.in. przedstawiciele Pentagonu oraz podsekretarz Departamentu Stanu Thomas DiNanno. Celem ich wizyty była ocena potencjału logistycznego proponowanych miejsc, weryfikacja stanu infrastruktury i sprawdzenie możliwości technicznych lotnisk i poligonów.

Wizyta Amerykanów miała przynieść odpowiedź na pytanie: „Czy lokalizacje, które proponuje Polska, nadają się na stałe bazy?”. USA ma interesować – jak wynika z informacji „Wyborczej” – przede wszystkim Polska zachodnia, ze względów strategicznych oraz przez bliskość Niemiec – tam znajduje sie m.in. kluczowa dla obecności USA w Europie infrastruktura logistyczna. Faworyzowana jest również koncepcja kilku rozproszonych baz zamiast jednej wielkiej – jak zapowiedziany jeszcze za rządów PiS „Fort Trump”.

Według najnowszych ustaleń Wirtualnej Polski obecnie pod uwagę brane są dwa miasta: Poznań i Powidz. Za tym pierwszym przemawia fakt, że już teraz stacjonuje tam Wysunięte Dowództwo V Korpusu Sił Lądowych USA, a w pobliskich Krzesinach jest 31. Baza Lotnictwa Taktycznego i zlokalizowane są myśliwce F-16. W Powidzu natomiast znajduje się 33. Baza Lotnictwa Transportowego, czyli największe lotnisko wojskowe w Polsce. 

Źródło: PAP

Udział