
Trumpa zirytowało pytanie reportera o możliwość wykorzystania broni jądrowej przeciw Iranowi. – Nie. Dlaczego w ogóle pada takie głupie pytanie? Dlaczego miałbym użyć broni nuklearnej, skoro całkowicie zdziesiątkowaliśmy Iran bez niej? Broń nuklearna nigdy nie powinna zostać użyta przez kogokolwiek – powiedział. Słowa 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych opublikowano także na koncie Departamentu Stanu USA w serwisie X.
Porozumienie z Iranem jest daleko
Agencja Reutera podała, że prezydent USA równocześnie przekonywał, iż nie zamierza spieszyć się z porozumieniem z Teheranem i chce „trwałego” rozwiązania. Rozmowy nie zostały jednak oficjalnie zerwane, ale też nie ma w nich żadnego przełomu. Oba kraje uznają, że druga strona stawia warunki nie do zaakceptowania.
Agencja zwraca też uwagę, że obecny kryzys w negocjacjach nie dotyczy już wyłącznie irańskiego programu nuklearnego. To również napięcia z udziałem sojuszników Iranu i USA, szczególnie Izraela, Hezbollahu i Libanu oraz przede wszystkim spór o kontrolę nad cieśniną Ormuz. Wszystkie działania sojuszników i ciągłe napięcia między krajami uniemożliwiają porozumienie. Dwutygodniowe zawieszenie broni, które dobiegło końca, USA przedłużyły, choć Iran się do tego oficjalnie nie odniósł.
Cieśnina Ormuz wciąż pozostaje punktem spornym
Równie istotna jest sytuacja w cieśninie Ormuz, przez którą przebiega jedna z kluczowych tras światowego handlu ropą i gazem. Reuters podał, że mimo amerykańskich deklaracji o osłabieniu irańskiej marynarki, Iran nadal jest w stanie zakłócać żeglugę. Szczególne znaczenie mają tu szybkie łodzie, wykorzystywane do działań asymetrycznych.
Agencja opisała, że Iran przejął ostatnio dwa kontenerowce w pobliżu Ormuz, używając właśnie rojów małych, szybkich jednostek. Choć część klasycznych zdolności wojskowych Iranu została ograniczona, to Teheran nadal ma narzędzia do destabilizowania żeglugi i podnoszenia ryzyka dla armatorów oraz rynku energii. A to ponownie zwiększa ceny ropy po spadkach.
Reuters przypomina też, że zagrożenie w cieśninie nie sprowadza się wyłącznie do samych łodzi. Wciąż trzeba liczyć się z zagrożeniem spowodowanym przez miny, drony, pociski i działania zakłócające, co sprawia, że nawet przy częściowej deeskalacji bezpieczeństwo szlaku nadal jest znikome.












