Donald Trump wystąpił przed tankowcem przewożącym wenezuelską ropę w Zatoce Meksykańskiej w związku ze zbliżającymi się wyborami połówkowymi do Kongresu. Podczas drugiego wystąpienia tego samego dnia ogłosił złagodzenie przepisów dotyczących emisji metanu dla producentów ropy i gazu w USA.
Donald Trump chce poluzować przepisy ograniczające wydobycie ropy i gazu. Skrytykował zieloną energię i podejście Europy
– Dziś wieczorem oficjalnie kończę z drogimi i niepotrzebnymi regulacjami Bidena dotyczącymi metanu, aby zaoszczędzić konsumentom i producentom energii 45 mld dolarów, odblokować ogromne ilości teksańskiego gazu ziemnego i wyprodukować 210 mln baryłek ropy – powiedział Trump.
Prezydent USA podczas pierwszego przemówienia w Corpus Christi skrytykował zieloną energię. – Niemcy tego próbowali, inne kraje tego próbowały. Niemal zbankrutowali – mówił.
– To nie działa i dużo kosztuje – kontynuował Trump na temat energetyki odnawialnej. Krytyka była wymierzona m.in. w Jamesa Talarico, kandydata Partii Demokratycznej, o którym Trump mówił, że „chce się pozbyć ropy, chce się pozbyć mięsa”.
Prezydent USA wrócił do tematu energetyki odnawialnej podczas drugiego, późniejszego przemówienia w Teksasie, tym razem w mieście Lubbock. Jak przypomniał, stan miał swoje problemy z zieloną energią – Trump przywołał kryzys energetyczny w Teksasie z 2021 r., za który obwinił zamrożone turbiny wiatrowe. Do takiego incydentu rzeczywiście doszło, jednak wówczas zamarzła także infrastruktura gazowa oraz nuklearna. Wiatraki nie były główną przyczyną wyłączeń energii.
Według Donalda Trumpa panele fotowoltaiczne „smażą” zwierzęta i są „gorętsze od pieca”
– To najdroższa forma wytwarzania energii. Zabijają ptaki. Ekolodzy je kochają, bo wiedzą, że są złe dla naszego kraju. Wskażcie mi jeden kraj, który ma wiatraki i jest wypłacalny. Nie ma żadnego – kontynuował Trump.
Zdaniem prezydenta USA dobry miks energetyczny to taki, jakim może pochwalić się Teksas – ropa naftowa, gaz, węgiel oraz fotowoltaika. – Ale nie te wielkie potwory, które stawiają inni – powiedział o panelach słonecznych Trump. – Zabijają one wszystkie zwierzęta. Wskakują na nie i się smażą, bo czarne panele są gorętsze od pieca – stwierdził.
Panele fotowoltaiczne rzeczywiście mogą się nagrzewać, ale co najwyżej do ok. 20ºC więcej od otoczenia (w przypadku montażu na gruncie lub płaskim dachu). Na dachu skośnym instalacja może się nagrzewać do ok. 30ºC więcej niż temperatura otoczenia. Nie są to więc wartości „gorętsze od pieca”.
Nie ma też badań wskazujących na tego typu zagrożenia dla zwierząt ze strony fotowoltaiki. Farmy solarne mogą być przyczyną kolizji, zanieczyszczenia światłem czy hałasem. W porównaniu z innymi źródłami energii są jednak stosunkowo bezpieczne. Co więcej, doświadczenia z niektórych krajów pokazują, że np. fotowoltaika na wodzie może być korzystna dla niektórych gatunków.













