W piątek (30 października) sędziowie ogłosili przerwę w czynnościach prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Decyzję podpisała sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która została uznana za osobę kierującą pracami TK przez obecny Sejm. Przed siedzibą Trybunału prawica zorganizowała demonstrację, prezydent Karol Nawrocki zawrócił samolot z trasy do Senegalu, a premier Donald Tusk stwierdził, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”.
W sobotę po południu w rozmowie z Polsat News odsunięty prezes Trybunału Bogdan Święczkowski mówił o swoim spotkaniu z siedmioma „pozostałymi legalnymi sędziami”. Powiedział, że rozmawiał z nimi „w miejscu prywatnym”.
– Podjęliśmy decyzję, że nie weźmiemy udziału w żadnych działaniach tej grupy uzurpatorów, czy to będą próby zwołania, w cudzysłowie, Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, czy spotkania towarzyskiego, czy jakichkolwiek innych wzywań nas do czegokolwiek – podkreślił Święczkowski.
Święczkowski w Polsat News: Funkcjonariusze policji poniosą odpowiedzialność
Anna Korwin-Piotrowska zwołała na wtorek posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego, w celu rozpatrzenia projektu dochodów i wydatków TK na rok 2027. Święczkowski stwierdził w rozmowie z Polsat News, że „uzurpator nie może zwoływać Zgromadzenia Ogólnego”. Ani prezes, ani pozostali „legalni sędziowie” (jak określa ich Święczkowski) nie wezmą udziału w posiedzeniu. Zapewnił jednak, że w poniedziałek przyjdzie do pracy.
Nocną awanturę przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego, Święczkowski określił jako „przypominającą czasy komuny”. Jego zdaniem dowódcy funkcjonariuszy policji, którzy przebywali w nocy na terenie Trybunału, poniosą odpowiedzialność karną.
– Także młodzi funkcjonariusze będą musieli ponieść odpowiedzialność za swoje zachowania, być może postępowania administracyjne. (…) Każdy funkcjonariusz każdej służby może odmówić wykonania rozkazu, który prowadzi do popełnienia przestępstwa lub jest rozkazem przestępczym – stwierdził.
Wcześniej w sobotę Święczkowski podkreślił, że „wcześniej czy później do budynku Trybunału wejdziemy”. Przekonywał, że do tego czasu Trybunał Konstytucyjny może orzekać poza gmachem.
– Być może będziemy orzekać w innych miejscach. Mamy dostęp do części naszych materiałów, także myślę, że sobie poradzimy, jeśli chodzi o funkcjonowanie legalnego Trybunału Konstytucyjnego – zapowiedział prezes.
Źródło: PAP













