-
Funkcjonariusze CBA zatrzymali 25 osób w związku ze śledztwem dotyczącym wyrządzenia szkody majątkowej w spółkach Elektrownia Ostrołęka, Enea SA oraz Energa SA.
-
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował, że wyrządzona szkoda majątkowa w latach 2018-2019 przekracza kwotę jednego miliarda złotych.
-
Służby prowadzą przeszukania i zabezpieczają materiały dowodowe w 30 miejscach na terenie 11 województw, obejmując sprawę budowy bloków elektrowni Ostrołęka.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Tomasz Siemoniak poinformował, że obecnie trwają przeszukania różnych lokali, służby zabezpieczają „różne dokumenty”.
Tomasz Siemoniak o śledztwie w sprawie elektrowni Ostrołęka
Mówiąc o 25 osobach zatrzymanych, ocenił, że „w pierwszym rzucie są to osoby może nie z pierwszych stron gazet„. – Ale pamiętamy powagę tej afery. Pamiętamy miliardy, które poszły i niewątpliwie ta sprawa ma charakter wybitnie rozwojowy – zadeklarował minister.
– Dzisiaj machina ruszyła – wskazał jasno minister, mówiąc, że „zaczytamy tę sprawę bardzo aktywnie wyjaśniać i będzie t ogromne śledztwo”.
W opublikowanym w środę rano komunikacie Siemoniak przekazał, że śledztwo obejmujące lata 2018-2019 i dotyczy działania na szkodę spółek Elektrownia Ostrołęka Sp. z o.o., Enea SA oraz Energa SA poprzez niedopełnienie obowiązków przez członków zarządów i rad nadzorczych.
Jak przekazał, według szacunków „wyrządzona szkoda majątkowa wielkich rozmiarów przekracza 1 miliard złotych”.
„Czynności z udziałem zatrzymanych – przeszukania i zabezpieczania materiałów dowodowych – prowadzone są w 30 miejscach na terenie 11 województw” – dodał Siemoniak.
Akcja CBA w sprawie elektrowni Ostrołęka
Opisując zakres sprawy i podejmowanych przez służby działań, Tomasz Siemoniak wskazał, iż chodzi o wszystko, co jest wokół elektrowni Ostrołęka.
– Budowę bloków, zmarnowane pieniądze, powiązanych samorządowców, powiązane firmy – wymieniał na antenie TVN24.
„Czynności z udziałem zatrzymanych – przeszukania i zabezpieczania materiałów dowodowych – prowadzone są w 30 miejscach na terenie 11 województw” – wyjaśnił w komunikacie.
Elektrownia Ostrołęka pod lupą NIK
Prace nad projektem nowego bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka Energa zaczęły się w 2009 roku. We wrześniu 2012 roku spółka je wstrzymała, nie mogąc pozyskać finansowania z rynku. Energa uznała, że dopiero udział partnera strategicznego umożliwi budowę. Jesienią 2016 roku połowę udziałów w projekcie kupiła Enea. Wiosną 2018 roku konsorcjum GE Power i Alstom wygrało przetarg na budowę 1000 MW bloku na węgiel kamienny za nieco ponad 6 mld zł. Polecenie rozpoczęcia prac budowlanych wydano z końcem 2018 roku, jednak wiosną 2020 roku budowę zawieszono.
W czerwcu 2020 roku Enea i Energa podjęły decyzję o kontynuowaniu inwestycji, ale po konwersji technologii na wykorzystującą spalanie gazu ziemnego do produkcji energii elektrycznej. Podpisano też trójstronne porozumienie z PKN Orlen – od końca kwietnia 2020 roku większościowym właścicielem Energi, które określała dalsze kierunku udziału wszystkich stron w projekcie.
W grudniu 2020 roku Enea podjęła decyzję, że nie weźmie udziału w budowie elektrowni gazowej. Również w grudniu 2020 roku została zawarta nowa umowa inwestycyjna między nowymi sponsorami projektu – Energą, Orlenem oraz PGNiG.
W styczniu 2021 roku powołano nową spółkę celową CCGT Ostrołęka Sp. z o.o do realizacji elektrowni gazowej – z łącznym 51-proc. udziałem Energi i Orlenu i 49-proc. udziałem PGNiG. W kwietniu 2021 roku UOKiK wydał zgodę na utworzenie spółki CCGT Ostrołęka.
W marcu 2021 r. ruszyła rozbiórka wybudowanych wcześniej elementów bloku węglowego elektrowni.
Najwyższa Izba Kontroli wzięła inwestycję pod lupę inwestycję. Z raportu opublikowanego 18 sierpnia tego roku wynika, że rozliczenie jej było nielegalne i niegospodarne.













