
-
Gęsiówka egipska jest obcym gatunkiem ptaka w Polsce, łatwym do rozpoznania po charakterystycznym wyglądzie i uznanym za inwazyjny ze względu na zagrożenie dla lokalnej fauny.
-
Dr Joanna Białas oraz dr Marcin Tobółka z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wskazują, że ptak ten zagraża rodzimym ptakom wodnym, konkurując o terytorium i miejsca lęgowe.
-
Ekspansja gęsiówki egipskiej w Polsce nasila się, a jej obecność w gniazdach bocianów białych oraz w zachodniej i południowej części kraju jest coraz częściej odnotowywana.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Katedra Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia i filmy tego charakterystycznego ptaka uwiecznione w woj. lubuskim. Gęsiówka zajęła gniazdo bociana.
Gęsiówka egipska to nowy gatunek inwazyjny w Polsce. Zagraża m.in. bocianom
„Podczas tegorocznych badań terenowych nad populacją bociana białego odnotowaliśmy lęg gęsiówki egipskiej w gnieździe bociana białego” – informują naukowcy.
To nie pierwszy taki przypadek – podobne obserwacje znane są już z Niemiec oraz z Polski. Gęsiówka egipska wyróżnia się dużą plastycznością w wyborze miejsc gniazdowych, co znacząco ułatwia jej ekspansję i wzrost liczebności.
Jak wyjaśnia dr Joanna Białas z UP Poznań, gęsiówka egipska jest ptakiem, na którego bezwzględnie należy zwrócić uwagę. – To, że jest ona gatunkiem inwazyjnym, to już nie domysły, ale fakty. Dowiodły tego badania i dlatego ptak ten znajduje się na liście zwierząt inwazyjnych, podlegających natychmiastowej eliminacji – podkreśla naukowczyni.
Przypomnijmy, że aby gatunek uznać za inwazyjny, musi on spełniać pewne kryteria. – Gęsiówka egipska je spełnia. Jest gatunkiem obcym, wprowadzonym do nowego środowiska przez człowieka, ekspansywnym i groźnym dla rodzimego ekosystemu – wylicza dr Białas.
– Owszem, istnieją doniesienia, że w bardzo dawnych czasach kazarki, do których należy ten ptak, mogły żyć również na terenie Europy, ale w wypadku obecnej ekspansji gęsiówki egipskiej nie ma wątpliwości, że ona rozprzestrzenia się na skutek ucieczek z hodowli na bazie osobników, które wydostały się z niewoli. Dotarły do nas za sprawą człowieka, a nie naturalnego rozszerzania zasięgu – podkreśla badaczka.
Gatunek inwazyjny wymaga szybkiego działania
W wypadku gatunku inwazyjnego mamy określone przepisy prawne, które obligują chociażby do monitorowania takich zwierząt, zgłaszania ich obecności do urzędu gminy, a urząd gminy jest zobowiązany do działania. Gatunki inwazyjne kojarzą nam się z jenotami, szopami czy żółwiami ozdobnymi, ale gęsiówka też do nich należy.
– I także zagraża naszym rodzimym ptakom wodnym – dodaje dr Marcin Tobółka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Przytacza takie nasze ptaki związane z wodą jak kokoszki wodne, łyski, rozmaite kaczki, których liczebność nie jest stabilna i gęsiówka ze swoim ekspansywnym usposobieniem może im zagrażać.
– Ten ptak jest agresywny, zwłaszcza w okresie lęgowym. Toczy walki o terytorium, podczas których może nawet zabijać przedstawicieli innych gatunków. Wywiera na nich presję poprzez konkurencję o zasoby, utrudniając i blokuje lub uniemożliwia lęgi, m.in. poprzez odbieranie miejsc na gniazdowanie.
Gniazdo bociana białego widoczne na zdjęciach zamieszczonych przez uczelnię nie było zamieszkane, ale także te duże ptaki mają problemy z gęsiówkami. Bociany również ulegają ich presji, więc problem dotyczy bardzo szerokiej gamy gatunków. – Do poważnych dla nich zagrożeń w postaci jenota, szopa czy wizona dochodzi kolejny, czyli gęsiówka – zaznacza poznański zoolog.
Gęsiówka egipska pochodzi z Afryki. W Polsce jest inwazyjna
Gęsiówka egipska, zwana także kazarką egipską albo po prostu potocznie gęsią egipską, należy do rodzaju kazarek afrykańskich, z których dwie już wymarły. Były to kazarka reuniońska i kazarka maurutyjska.
Natomiast kazarka egipska nie tylko nie wymarła, ale dobrze ma się na wielu nadwodnych obszarach Afryki. Za sprawą człowieka trafiła do Europy, gdzie w XVIII w. sprowadzono ją na Wyspy Brytyjskie jako ładnego ptaka uatrakcyjniającego miejscowe parki i ogrody nad wodą.
Dzisiaj gęsiówki spotykane są już nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale również w Niemczech, krajach Beneluksu, Francji i południowej Szwecji. No i w Polsce, choć na szczęście jeszcze w znacznie mniejszej liczbie niż w zachodniej Europie.
– Pojawienie się tego ptaka u nas to stosunkowo świeża sprawa, z XXI w., choć pierwsza obserwacja tego gatunku w środowisku przyrodniczym to rok 1877. Pierwsze legi mieliśmy zaobserwowano jednak dopiero w 2007 r. – podaje dr Marcin Tobółka.
– Rok później w Polsce zanotowaliśmy trzy pary lęgowe, w 2014 r. – już sześć. A teraz tylko w tej jednej lubuskiej gminie, gdzie sfotografowaliśmy ptaka w gnieździe bocianim, mamy już sześć lęgów – alarmuje ornitolog. Przyrost jest więc coraz większy.

Nie jest jasne, ile gęsiówek egipskich mamy teraz w Polsce. W Niemczech to blisko 3 tys. par. U nas ptak jest najliczniejszy w zachodniej i południowej części kraju, na wschodzie nadal jeszcze stosunkowo jeszcze rzadki, ale i tam się pojawi nieuchronnie.
Ludzie się dziwią, jak gęś z Egiptu może być inwazyjna
Kiedy Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu zamieścił zdjęcia obcego ptaka w gnieździe bociana i podał, że to gatunek inwazyjny i potencjalne zagrożenie, w komentarzach pojawiło się wiele prób bagatelizowania albo podważania tych informacji.
„Jakie zagrożenie? Zastanówcie się, we wszystkich gatunkach ssaków ptaków widzicie zagrożenie” albo „nie ma żadnych inwazyjnych gatunków. To naturalna kolej rzeczy. Kiedyś gdy ludzi jeszcze nie było, jedne zwierzęta wyginęły, a w to miejsce pojawiały się inne, takie są prawa natury” – można przeczytać wiele takich wpisów.
– Temat gatunków inwazyjnych często budzi emocje i dyskusje, co jest całkowicie zrozumiałe – mówi dr Marcin Tobółka. – Staramy się jednak opierać nasze działania i komunikację na aktualnej wiedzy naukowej oraz obowiązujących przepisach, które w przypadku gatunków inwazyjnych są jednoznaczne i wskazują procedury postępowania mające na celu ochronę rodzimej fauny.

Dr Joanna Białas przewiduje, jak gatunki inwazyjne mogą wpływać na nasze środowisko. – Konkurencja o miejsca lęgowe, pokarm czy terytorium jest jednym z podstawowych mechanizmów funkcjonowania ekosystemów. Zwierzęta rywalizują ze sobą od milionów lat, a przyroda nie jest układem statycznym. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy działalność człowieka zaczyna istotnie modyfikować te procesy – przenosząc gatunki poza ich naturalny zasięg, zmieniając siedliska i zaburzając równowagę, która kształtowała się przez tysiące lat – podsumowuje badaczka.














