-
W Nigerii potwierdzono pierwszy przypadek zachorowania na ebolę, a pacjentka została przyjęta do szpitala w Abudży po przylocie z Ugandy.
-
Służby zdrowotne podjęły działania polegające na izolacji pacjentki, udzielaniu jej pomocy medycznej i monitorowaniu 44 osób mających bezpośredni kontakt.
-
Epidemia eboli trwa od maja w Demokratycznej Republice Konga, gdzie zanotowano ponad 9 tysięcy zakażeń i około 4,5 tysiąca zgonów, a pojedyncze przypadki pojawiły się także w Kenii i Ugandzie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
„Pacjentka, kobieta, która niedawno przybyła do Nigerii lotem międzynarodowym z Ugandy, została przyjęta do prywatnego szpitala” w Abudży – poinformował nigeryjski minister zdrowia Muhammad Ali Pate. Dodał, że diagnozę potwierdzono po kilku dniach hospitalizacji chorej.
Rząd zaapelował, by „wszystkie publiczne i prywatne placówki zdrowia wprowadziły najwyższy stopień gotowości”.
Chora „jest izolowana i otrzymuje jakościową pomoc medyczną” – dodał Pate i przekazał, że jak dotąd zidentyfikowano 44 osoby, które miały z nią bezpośredni kontakt.
Środkowa Afryka zmaga się z epidemią eboli
Od maja z epidemią eboli boryka się DRK, gdzie z powodu zakażenia wirusem zmarło blisko 4,5 tys. osób, a potwierdzono ponad 9 tys. infekcji. Na początku października ministerstwo zdrowia sąsiadującej z DRK Kenii poinformowało o jednym zgonie z powodu zakażenia ebolą i dziewięciu infekcjach.
Wirus rozprzestrzenił się wcześniej również w Ugandzie, gdzie potwierdzono 2 zgony i 20 przypadków zakażenia. W sierpniu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że kraj ten jest wolny od eboli.
Ebola typu bundibugyo przenosi się przez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi zakażonych osób, zarówno żywych, jak i zmarłych. Objawy mogą wystąpić od dwóch do 21 dni po zakażeniu, ale najczęściej okres inkubacji to 8-10 dni. Choroba może powodować gorączkę, wymioty i biegunkę, a w ciężkich przypadkach także krwawienia wewnętrzne i zewnętrzne.



