-
W bursztynie z Birmy odnaleziono ogon jaszczurki liczący 99 mln lat, będący unikalnym znaleziskiem z epoki kredy.
-
Analiza mikrotomografii rentgenowskiej wykazała obecność pierścienia tkanki mięśniowej, co sugeruje, że doszło do autotomii ogona.
-
Odkrycie potwierdza, że 99 mln lat temu jaszczurki już wykorzystywały mechanizm odrzucania ogona jako strategię obronną.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Skamieniała żywica, którą jest bursztyn, to jeden z największych skarbów, do jakich może dokopać się nauka. Często zawiera bowiem już nie skamieniałości, ale całe organizmy i to sprzed milionów lat. To często bezkręgowce, ale bywają i drobne kręgowce. Dobrze zachowane, dają nam obraz tego, jak wyglądały, co pokrywało ich ciała i jaka była ich anatomia.
Jaszczurki znajdowano we wnętrzu bursztynów, o ile były to gady odpowiednio małe, by żywica mogła je w całości oblepić i uwięzić. Zdarzają się jednak sytuacje takie, jak z Birmy, gdy nie cała jaszczurka, ale jej część znalazła się w bursztynie.
Bursztyny z Birmy dostarczają bezcennych skarbów
Birma, czyli Mjanma, to miejsce, gdzie znajduje się niewiele skamieniałych szczątków z ery mezozoicznej, ale za to nadzwyczajnie dużo bursztynów. Chociaż kojarzą się nam one głównie z Bałtykiem, także z polskim wybrzeżem, to jednak centrum wydobycia bursztynów znajduje się gdzie indziej, w tym w Birmie. Zwłaszcza bursztynów z inkluzjami, czyli znajdującymi się w środku organizmami sprzed milionów lat. Tu znaleziono wiele przełomowych kawałków z nadzwyczajną zawartością. Tak jak teraz.
W „Palaeontologia Electronica” czytamy o bursztynie, otwiera się w nowym oknie z regionu Kachin z północnej Birmy. Tam znajduje się wyjątkowo dużo takich kamieni pokazujących zróżnicowane życie lasów tropikalnych epoki kredy. Bursztyny stąd dostarczyły już wielu małych gadów w trójwymiarowym odwzorowaniu, w różnym wieku, z zachowanym wyglądem, kolorem, łuskami. Tym razem w bursztynie zachował się ogon.
Sugeruje to autotomię, czyli zjawisko powszechne także u współczesnych jaszczurek, które w obliczu zagrożenia ze strony drapieżnika same odrzucają ogon. Gady mają słabsze i łamliwe kręgi ogonowe, na dodatek oddzielone miękką tkanką łączną. Tu następuje oddzielenie, bez wyraźnej szkody dla zwierzęcia. Nie jest to bowiem złamanie kości jak w wypadku urazu. Na dodatek potem odrzucony ogon odrasta, choć nigdy nie odzyska pierwotnej formy. System obronny jaszczurek takich jak zwinki jest wielce zmyślny i sprytny. Gad odrzuca ogon, a ten mimo oddzielenia od ciała, wciąż bardzo dynamicznie rusza się jeszcze przez jakiś czas. To nieuchronnie przyciąga uwagę drapieżnika, daje czas na ucieczkę zwierzęciu.
Jaszczurki z epoki kredy potrafiły już odrzucać ogon
W wypadku jaszczurki sprzed 99 mln lat za pomocą mikrotomografii rentgenowskiej udało się dokładnie przeanalizować ogon zawarty w bursztynie. Skany wykazały pierścień tkanki mięśniowej wokół pęknięcia, ułożony w rozetę. Żywe jaszczurki tworzą tę strukturę, gdy mięśnie kurczą się podczas celowego odrzucania ogona. A zatem jest wielce prawdopodobne, że 99 mln lat temu, w epoce dinozaurów, jaszczurka z Birmy dokonała autotomii. Być może w obliczu drapieżnika odrzuciła swój ogon.
Nie wiadomo, dlaczego doszło do tego odrzucenia. Albo jaszczurka żyjąca na drzewie utknęła w żywicy i ostatecznie wydostała się i uciekła, odrzucając ogon, albo drapieżnik złapał jaszczurkę, ta odrzuciła ogon w walce i napastnik zrzucił ją na lepką powierzchnię.
Niezależnie od powodów, mamy dowód na to, że już 99 mln lat temu jaszczurki posługiwały się tą niezwykłą techniką obronną i już wówczas opracowały system odrzucania ogona i regeneracji utraconych tkanek.



