-
Na Florydzie doszło do śmiertelnego ataku aligatora na mężczyznę nad jeziorem Apopka.
-
Po odnalezieniu ciała rozpoczęto śledztwo z udziałem policji i Komisji Ochrony Ryb i Dzikiej Przyrody Florydy, a schwytanego aligatora uśmiercono.
-
W 2026 roku w stanie Floryda odnotowano dwa śmiertelne ataki aligatorów, łącznie od 1948 roku zginęły tam 34 osoby.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Mężczyzna łowił ryby na brzegu jeziora w parku Dr. Bradford Memorial Park, położonym około 24 kilometrów na północny zachód od Orlando, poinformował Departament Policji w Winter Garden. Do wypadku doszło 17 października.
Strażacy z miasta Winter Garden podali do publicznej wiadomości, że akcję ratunkową utrudniała obecność innych aligatorów znajdujących się w wodzie. Ciało 71-latka odnaleziono i wydobyto z jeziora około dwóch godzin po zdarzeniu.
W 1987 r. władze federalne uznały, że populacja aligatora amerykańskiego odbudowała się na tyle, że gatunek nie jest już biologicznie zagrożony. Zachowano jednak jego status ochronny ze względu na podobieństwo do innych, zagrożonych gatunków krokodylowatych
Aligator zaatakował. Nie żyje mężczyzna z Florydy
Służby podkreślały po tragedii, że nie otrzymywały wcześniej zgłoszeń dotyczących niebezpiecznego aligatora w tej części jeziora, ale w okolicy zbiornika Apopka naturalnie występuje wiele tych gadów, są wręcz liczne w tym miejscu.
Po tragedii rozpoczęto wspólne dochodzenie z udziałem policji oraz Komisji Ochrony Ryb i Dzikiej Przyrody Florydy. Specjaliści schwytali następnie aligatora odpowiedzialnego za atak i uśmiercili go.
Służby apelują do mieszkańców i odwiedzających słodkowodny zbiornik, aby zachowywali ostrożność w jego pobliżu i nie lekceważyli zagrożenia ze strony dzikich zwierząt. Choć aligator jest jednym z symboli Florydy i może sprawiać wrażenie niegroźnego będąc zanurzonym w wodzie, w rzeczywistości może stanowić poważne, śmiertelne niebezpieczeństwo niebezpieczeństwo.
Kolejny śmiertelny przypadek w tym roku
Do tragedii związanej z atakiem aligatora w tym roku doszło kilka miesięcy po śmierci 31-letniej Brittany Clark z Oviedo. Kobieta zginęła w czerwcu w wyniku ataku około 1,2-metrowego zwierzęcia w pobliżu swojego domu.
Po tym zdarzeniu republikański kongresmen Greg Steube przedstawił rezolucję, w której wezwał do zbadania wpływu federalnej ochrony amerykańskiego aligatora na możliwości usuwania osobników uznawanych za zagrożenie dla mieszkańców i wędkarzy. Wniosek dotyczył między innymi konsekwencji objęcia gatunku ochroną na podstawie podobieństwa do innego, zagrożonego gatunku.
Aligator missisipski został uznany za gatunek, którego populacja odbudowała się na tyle, że w 1987 r. zmieniono jego status ochronny. Nadal jednak obowiązują regulacje mające zapobiegać nielegalnym polowaniom i handlowi.
Według danych stanu Floryda dwa śmiertelne ataki odnotowane w 2026 r. zwiększyły do 34 liczbę osób zabitych przez aligatory w tym stanie od 1948 r.
Wśród wcześniejszych ofiar znalazła się też 61-letnia kobieta, która zginęła w 2025 r. po tym, jak aligator przewrócił jej kajak. W 2023 r. życie straciła natomiast 85-letnia kobieta, którą aligator zaatakował na posesji, gdy wyszła na spacer z psem.


