-
U mieszkającej w Holandii fryzjerki pochodzącej z Polski znaleziono materiały związane z Państwem Islamskim i instrukcję obsługi broni automatycznej.
-
Kobieta była aktywna w mediach społecznościowych i świadczyła usługi fryzjerskie wyłącznie muzułmankom, co tłumaczyła zasadami islamu.
-
Została zatrzymana pod zarzutem propagowania terroryzmu, a jej sprawa została odroczona z powodu braku opinii biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Oliwia (redakcja AD posługuje się jej imieniem sprzed konwersji na islam) nazywająca się „Nawróconą Polką” zdobyła popularność w mediach społecznościowych jako fryzjerka nosząca hidżab. Pracowała i mieszkała w miejscowości Bergen op Zoom na południu Holandii.
Upubliczniała nagrania, w których opowiadała o fryzurach czy właściwych produktach do włosów, ale – według doniesień – z innych kont udostępniała także nagrania propagandowe tzw. Państwa Islamskiego.
„Jestem miłą osobą”. Fryzjerka z Polski pod lupą służb
Według „Algemeen Dagblad” rodzice 26-latki są rozwiedzeni, ojciec mieszka w Polsce, a matka w Holandii. Oliwia przeszła na islam w 2022 roku. W mediach społecznościowych reklamowała swoje usługi fryzjerskie świadczone w jej mieszkaniu, dojeżdżała także do klientek. Jak zapewniała, muzułmanki mogły czuć się u niej bezpiecznie i swobodnie.
W jednym z programów nagranych w 2024 roku Oliwia mówiła o sobie, że jest „po prostu miłą osobą”, co potwierdzał jeden z sąsiadów wskazujący też, że czasem odbierała wysłane do niego paczki.
W sieci pojawiały się jednak wątpliwości związane z rzetelnością jej usług – na nagraniach nie były widoczne włosy. Fryzjerka tłumaczyła to zasadami islamu, uznającymi odkrywanie włosów za grzech. Przekonywała również, że świadczy usługi tylko innym wyznającym islam, gdyż w przeciwnym wypadku „dochód stałby się haram (zakazany – red.)”.
Jak relacjonują media, oprócz pozytywnych komentarzy pod jej materiałami publikowane były również wpisy z radykalnych środowisk, zawierające sugestie, że robi rzeczy zakazane kobietom.
Prokuratura, po zbadaniu sprawy, zarzuciła Oliwii propagowanie terroryzmu. Pochodząca z Polski kobieta miała udostępniać filmy z Osamą bin Ladenem oraz katem Państwa Islamskiego, znaleziono także jej komentarz, w którym pisała, że samobójcze ataki są dozwolone, jeśli zezwoli na to przywódca muzułmański.
Śledczy przekazali też, że pod filmem z pieśnią bojową ISIS wykonała „gest tawhid”, symbolizujący wyznanie wiary w islam. Słowa utworu mówiły o gotowości do walki i braku strachu przed śmiercią, jeśli „w zasięgu wzroku są niewierni”.
26-latka zatrzymana, w tle zarzuty o terroryzm. Służby znalazły dowody
Holenderskie służby aresztowały Oliwię w styczniu, a w lipcu wydano postanowienie, że będzie czekać na proces na wolności pod warunkiem przestrzegania ścisłych reguł, w tym związanych z korzystaniem z mediów społecznościowych.
W jej mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli też przedmioty świadczące o tym, że interesowała się terroryzmem – należały do nich m.in. instrukcja obsługi karabinu AK-47, broszury dla bojowników zawierające symbole Państwa Islamskiego oraz broń.
„To, że muzułmanie otwarcie sprzeciwiają się szariatowi, nie jest normalne i nie pozostaje bez konsekwencji. Szariat to prawo Allaha” – to jeden z wpisów fryzjerki w mediach społecznościowych, cytowany przez AD.
Holandia. Sprawa fryzjerki odroczona przez brak opinii
Kobieta w 2025 roku miała wyjść za mąż – opublikowała zdjęcie, na którym twarz jej męża jest niewidoczna. Jeden z sąsiadów mówił dziennikarzom, że słyszał w jej mieszkaniu niepokojące odgłosy świadczące o przemocy domowej.
Według obrońcy 26-latki, jej działania w internecie były „poszukiwaniem sposobu przeżywania swojej wiary”, a sama fryzjerka „określa się jako Polka mieszkająca w Holandii”. Prawnik twierdzi też, że „nie ma żadnych przesłanek wskazujących, że odrzuca ona zasady demokratycznego państwa prawnego”.
W środę 14 października odbyła się rozprawa, która została odroczona z powodu braku sporządzenia opinii przez biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii. Kobieta nie stawiła się w sądzie, pozostaje pod nadzorem kuratora.
Źródło: AD.nl
-
Alarm w bazie wojskowej w Holandii. 39-latek twierdził, że ma bombę
-
„Sabotaż na kolei”, mowa o kilku miejscach. Akcja służb w Holandii













