Iran grozi atakiem na amerykańskie bazy. Donald Trump zabrał głos – Wprost


Po śmierci Alego Chameneia napięcie między Teheranem a Waszyngtonem gwałtownie wzrosło. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej – elitarna formacja wojskowa Islamskiej Republiki Iranu – zapowiedział zdecydowany odwet wymierzony w amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie.


Na te groźby szybko odpowiedział były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. W niedzielę rano czasu polskiego opublikował wpis na swojej platformie społecznościowej, w którym ostrzegł Teheran przed eskalacją konfliktu.


„Iran właśnie oświadczył, że dzisiaj uderzy bardzo mocno, mocniej niż kiedykolwiek wcześniej. LEPIEJ, ŻEBY TEGO NIE ROBILI, BO JEŚLI TO ZROBIĄ, UDERZYMY W NICH SIŁĄ, JAKIEJ JESZCZE NIGDY NIE WIDZIANO! Dziękuję za uwagę!” – napisał Trump.

Iran zapowiada „najbardziej niszczycielską operację ofensywną”


„Najbardziej niszczycielska operacja ofensywna w historii sił zbrojnych Islamskiej Republiki Iranu rozpocznie się już za chwilę, zmierzając w kierunku terytoriów okupowanych i amerykańskich baz terrorystycznych” – oświadczyły władze Iranu kilka godzin temu.


Zapowiedzi te pojawiły się w kontekście wcześniejszych amerykańsko-izraelskich uderzeń na cele w Iranie, które – według doniesień – doprowadziły do śmierci najwyższego przywódcy kraju.

Trump w rozmowie z CBS News: „Myśleliśmy, że będzie tego dwa razy tyle”


W wywiadzie dla amerykańskiej stacji CBS News Donald Trump ocenił, że odpowiedź Iranu okazała się słabsza, niż zakładali to amerykańscy analitycy.


Podkreślił jednocześnie, że mimo eskalacji wciąż istnieje szansa na rozwiązanie dyplomatyczne i – jego zdaniem – jest ono obecnie bardziej realne niż wcześniej.


– Teraz jest to dużo łatwiejsze, niż dzień temu, oczywiście – powiedział Trump, odnosząc się do możliwości zakończenia kryzysu na drodze rozmów. – Bo dostają niezły łomot – dodał.


Były prezydent określił również bieżące wydarzenia jako „wspaniały dzień” dla Stanów Zjednoczonych oraz dla świata.

Udział