Jacek Kurski na antenie Telewizji Republika pokłócił się z posłem Robertem Gontarzem z PiS. Ten drugi należy do grupy polityków, którzy razem z Mateuszem Morawieckim mają zostać wyrzuceni z partii, ponieważ odmówili podpisania „lojalek” i nie zrezygnowali z członkostwa w stowarzyszeniu „Rozwój Plus Wy”.

Kurski znów atakował Morawieckiego. Nadział się na kontrę


Kurski w telewizyjnym programie przypomniał, że Morawiecki współpracował dawniej z Donaldem Tuskiem jako jego doradca gospodarczy, a odmówił wejścia do rady przy Lechu Kaczyńskim. – Prawo i Sprawiedliwość, ostoja polskiej niepodległości, ma być rozwalone w wyniku realizacji niemieckiego planu podboju Europy. Morawiecki jest tutaj żałosnym trybikiem, żeby to zrobić – oskarżał.


Poseł Gontarz przypomniał Kurskiemu, że on sam również ma ciekawą przeszłość i opuścił PiS po katastrofie smoleńskiej. — Pan wtedy dołączył do machiny hejtu, która została zorganizowana, aby obrzydzić wszystkim pana prezesa Kaczyńskiego. Pan wtedy mówił, że tworzona jest sekta smoleńska – oskarżał. Odtworzył nawet nagranie, na którym Jacek Kurski podważał tezy Antoniego Macierewicza o wybuchu na pokładzie prezydenckiego Tupolewa.


— Młody człowieku, jesteś po prostu bezczelny – odpowiadał Kurski. – To jest poziom rynsztoka, który proponuje grupa Morawieckiego – mówił. Wywiad ten był później szeroko komentowany w mediach społecznościowych. – „Kura” nie mógł nie wykorzystać okazji do przywalenia Morawieckiemu bez kagańca, który gdzieś tam jednak miał założony w ostatnich latach – mówił w rozmowie z Onetem jeden z polityków PiS.

Kurski z zakazem wypowiedzi? Kaczyński ma dość


Portal dowiedział się nawet, że partia próbowała zablokować jego występ w TV Republika, ale były prezes TVP nie chciał się podporządkować. Według Onetu Kaczyński zareaguje nałożeniem na krnąbrnego polityka zakazu wypowiedzi. — Jacek jest niereformowalny. Wie doskonale, że działa na Morawieckiego i jego ludzi jak płachta na byka i jest łatwym celem do atakowania, ale pewne rzeczy są silniejsze od niego – tłumaczył informator z PiS.


Nie jest to pierwszy raz, kiedy Jacek Kurski tak ostro atakował Mateusza Morawieckiego. Pod koniec ubiegłego roku zamieścił długi wpis na X, w którym jego celem był właśnie były premier. W lutym tego roku Kurski miał nawet zostać zawieszony w prawach członka PiS. Ostatecznie uprosił prezesa Kaczyńskiego, by ten tego nie robił.


Pamiętna była wpadka Kurskiego podczas ostatniej kampanii prezydenckiej. — Wrócę do was, kochani. Wrócę do was, kochani, w telewizji. Zachowujcie się bardzo grzecznie – mówił w nagraniu polityk, pokazując się w czapeczce „Nawrocki 2025”. Ówczesny kandydat na prezydenta błyskawicznie odciął się od kontrowersyjnego polityka. „Po moim trupie…” – napisał na X Nawrocki.

Udział
Exit mobile version