Zapowiedź wręczenia pięć tys. dolarów „dywidendy” dla każdego dorosłego Amerykanina padła po raz pierwszy podczas wystąpienia prezydenta Donalda Trumpa na początku września w trakcie konwencji wyborczej republikanów w Dallas w Teksasie.
„Dywidenda Trumpa”, czyli pięć tysięcy dolarów dla każdego
– Za 55 dni Amerykanie pójdą do urn w jednych z najważniejszych wyborów w naszej historii. Twój głos zadecyduje, czy nasz kraj potknie się na starcie kolejnych 250 lat, czy też ruszy naprzód i nigdy nie będzie oglądał się w tył – powiedział wtedy.
– Jeśli republikanie wygrają w Izbie Reprezentantów i Senacie Stanów Zjednoczonych (…) ze względu na naszą niesamowitą siłę i ekonomiczny sukces, wydam dywidendę każdemu dorosłemu obywatelowi w Stanach Zjednoczonych Ameryki w kwocie pięciu tysięcy dolarów – dorzucił.
Teraz Trump oficjalnie przypieczętował swoje zobowiązanie. „Jeśli republikanie zdobędą Izbę Reprezentantów i Senat w wyborach połówkowych w 2026 roku, przekażę wszystkim dorosłym obywatelom Stanów Zjednoczonych 5000 dolarów! Dziękuję za poświęcenie uwagi tej sprawie i z niecierpliwością czekam na podpisanie tych czeków!” – napisał w sobotę (3 października) na serwisie X.
Do wpisu dołączył nagranie, w którym oświadczył: „Nasz kraj radzi sobie tak dobrze pod przywództwem republikanów, że tylko ja mogę złożyć wam tę obietnicę. (…) Republikanie mogą to zrobić, Demokraci zaś nie, ponieważ pozyskujemy potężne ilości pieniędzy dzięki cłom i rekordowemu sukcesowi gospodarczemu. Polityka demokratów na to nie pozwoli. W rzeczywistości nastąpi coś zupełnie odwrotnego. Podniosą wasze podatki i zniszczą nasz kraj, a z całą pewnością zniszczą naszą gospodarkę”.
Koszt? Ponad bilion dolarów
Nadal nie wiadomo, jak w szczegółach miałaby wyglądać realizacja planu amerykańskiego prezydenta. Można jednak oszacować, że będzie on kosztować federalny budżet 1,2 biliona dolarów.
Trump uspokaja. „Mamy rekordowe 21 bilionów dolarów inwestowane w naszym kraju tylko w ciągu ostatnich 15 miesięcy. Więc tak naprawdę jest to dla mnie bardzo łatwe do zrobienia. Demokraci nigdy nie będą w stanie tego zrobić, ponieważ nigdy nie dowozili wyników i nigdy tego nie zrobią” – stwierdził na nagraniu.
Wybory do amerykańskiego Kongresu zaplanowano na 3 listopada. Według najnowszego sondażu Reuters/Ipsos więcej osób zamierza zagłosować na demokratów (43 proc.) niż na republikanów (35 proc.). 8 pkt proc. to największa różnica w tym roku.
Samego Trumpa popiera natomiast 32 proc. ankietowanych. Tak niskiego wyniku nie miał podczas obu swoich kadencji (zaczynał drugą od 47 proc.).












