Kaczyński robi porządki w PiS. Morawiecki na czele listy. Sprawa trafi do komisji etyki – Wprost


Jarosław Kaczyński wyraźni zaapelował do polityków PiS o powstrzymanie się od wewnętrznych wojenek. Zwaśnione stronnictwa „harcerzy” i „maślarzy” nie wzięły sobie jednak do serca słów prezesa i wciąż okładają się na argumenty w mediach społecznościowych. Liderom partii nie pozostało więc nic innego, jak spełnić swoje groźby.

Wewnętrzne spory w PiS. Kaczyński spełnia groźbę


W piątek 27 lutego rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował o podjęciu kroków dyscyplinujących wobec trójki posłów. „W związku z wczorajszym naruszeniem wydanego przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zakazu wszczynania w mediach społecznościowych szkodliwych dla Polski i całego naszego środowiska politycznego dyskusji, p. prezes Jarosław Kaczyński podjął decyzję o skierowaniu do partyjnej komisji etyki spraw następujących posłów” – zaczął swój wpis na X.


Dalej wymienił Mateusza Morawieckiego, Ireneusza Zyskę oraz Mirosławę Stachowiak-Różecką. „Wypowiedzi i wpisy innych członków partii, w tym sprawa p. Patryka Jakiego, są wciąż analizowane ze względu na złożony kontekst” – zastrzegł. Wspomniał też o pierwszej ofierze nowych zarządzeń Kaczyńskiego. „Do komisji etyki trafiła już wcześniej sprawa p. Jacka Kurskiego w związku z jego wypowiedzią w jednym z programów telewizyjnych” – oznajmiał Bochenek.

Morawiecki nie wytrzymał. Skrytykował Jakiego i Ziobrę


Były premier Mateusz Morawiecki uznał, że Patryk Jaki atakuje jego decyzje, mówiąc o uleganiu szantażom Unii Europejskiej. Postanowił odpowiedzieć byłemu wiceministrowi sprawiedliwości na X. Patryku, skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN?” – pytał, uderzając pośrednio w Zbigniewa Ziobrę, autora wspomnianej reformy wymiaru sprawiedliwości.


„W naszej polityce wobec UE wszystkie istotne decyzje były akceptowane przez kierownictwo polityczne PiS. Łatwo się krytykuje z loży recenzentów-szyderców, nawet będąc w rządzie – ciężej wziąć za coś odpowiedzialność, nawet jeżeli czasem popełni się też błędy. Dopiero gdy cokolwiek się robi, to w ogóle jest szansa na ich popełnienie” – dodawał Morawiecki.


„Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem – i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023. Rządu w którym sami byliście. To właśnie dlatego od wygranych wyborów prezydenckich tak bardzo spada nam poparcie” – podsumował polityk.

Udział