Karol Nawrocki krytykowany w Ukrainie. Media przypomniały słowa sprzed lat – Wprost


Przypomnijmy, polski prezydent zdecydował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu polskiego odznaczenia po tym, jak nazwał jedną z ukraińskich jednostek wojskowych imieniem „Bohaterów UPA”. Jednocześnie podkreślił, że„decyzja ta nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu”.

Media przypominają wcześniejsze stanowisko Nawrockiego


Działania polskiego polityka są szeroko komentowane w ukraińskich mediach. Serwis glavcom.ua przypomniał wypowiedź Nawrockiego z 2023 roku na antenie TV Republika, gdy był szefem Instytutu Pamięci Narodowej.


– UPA była organizacją zbrodniczą, nacjonalistyczną i prowadziła do wielkiego zła, szczególnie mordując niewinną ludność polską (…). Uważam, że swoich bohaterów Ukraińcy mają prawo wybierać sobie sami, nawet jeśli dla nich bohaterem jest Stepan Bandera czy Roman Szuchewycz. Polacy nie będą wybierać patronów ukraińskich ulic – stwierdził wówczas Nawrocki.


– To jest rzecz, do której jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej w Polsce nie roszczę sobie żadnych pretensji. Natomiast nie jest dla mnie zrozumiały brak możliwości pochowania polskich ofiar – kontynuował polityk.


Nawrocki przekonywał również, że „to, jakie mają ulice, jakich mają bohaterów w swoich podręcznikach Ukraińcy, pozostaje ich własną sprawą. My możemy się oburzać, możemy się nie zgadzać, nie możemy na to wpływać”.


23 czerwca ukraiński portal zwrócił uwagę, że „Nawrocki wcześniej uznawał prawo Ukraińców do samodzielnego wyboru bohaterów narodowych, ale teraz swoimi działaniami temu zaprzecza”.


Według analizy Instytutu Monitorowania Mediów temat nadania jednostce kontrowersyjnego imienia, a następnie decyzji Nawrockiego był znacznie częściej komentowany w mediach ukraińskich niż w polskich. Działania polskiego prezydenta były określane jako zaostrzenie kursu Warszawy wobec Kijowa.

Z czego wynika zmiana stanowiska Nawrockiego?


23 czerwca na antenie TVN24 o zmianę stanowiska przez Karola Nawrockiego został zapytany jego rzecznik Rafał Leśkiewicz. — Dużo się zmieniło, jest prezydentem RP. Nie można dopuścić do sytuacji, gdy imieniem ludobójców nazywane są jednostki wojskowe i gloryfikowani są zbrodniarze. W taki sposób Ukraina nie wejdzie do Unii Europejskiej – stwierdził. Dodał także, że czym innym jest nazwa ulicy, a czym innym nazwa jednostki wojskowej.

Udział