Dla tych, którzy w środę 28 października nie mieli czasu śledzić wiadomości, przygotowaliśmy skróconą wersję najważniejszych informacji.


Fot. REUTERS/Ana Beltran


Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Nie żyje ponad 60 osób

  • W środę rano, około godziny 9, doszło w Hiszpanii do zderzenia dwóch pociągów. Katastrofa wydarzyła się pomiędzy miastami Los Yebenes i Urda w prowincji Toledo. Pociąg państwowego przewoźnika AVE Renfe, który jechał z Madrytu w kierunku Sewilli, zderzył się z pociągiem prywatnego operatora Iryo. W obu składach znajdowało się łącznie około 544 osób – podał dziennik „El Pais”. W wyniku zderzenia niektóre wagony wykoleiły się i spadły z nasypu.
  • Według „El Pais”, który powoływał się na źródła rządowe, ministerstwo transportu i spółka Adif, odpowiedzialna za infrastrukturę kolejową, analizują hipotezę, zgodnie z którą przyczyną katastrofy mógł być „błąd ludzki”.
  • W kolejnych komunikatach, które pojawiły się w środę po południu, przekazano, że w wyniku katastrofy śmierć poniosło 68 osób. Emiliano García-Page, prezydent regionu Kastylia-La Mancha, poinformował o co najmniej 80 rannych – część z nich ma się znajdować w stanie krytycznym.
  • Hiszpański minister transportu Oscar Puente, cytowany przez PAP, przekazując po południu ustalenia dotyczące katastrofy kolejowej, powiedział, że doszło do „niewytłumaczalnego” zezwolenia pociągowi Renfe na jazdę po awarii systemu IT, mimo że na torze był inny pociąg. Minister wyjaśnił, że w takiej sytuacji pociągi są zatrzymywane, a sterowanie ruchem kolejowym przejmuje centrum kontroli. Jak poinformował, o godz. 8.36 podjęło ono decyzję o wznowieniu ruchu. Do zderzenia doszło około 17 minut później, o godz. 8.53.
  • Media publikują dramatyczne relacje pasażerów pociągów, które brały udział w katastrofie. – Nie chcę wspominać, bo to było traumatyczne przeżycie. Narodziłem się na nowo – powiedział „El País” jeden z rannych. Inni pacjenci wzruszali się, gdy w telewizorze w poczekalni widzieli obrazy z katastrofy. – W tym wagonie byłam ja – mówiła ze łzami w oczach jedna z kobiet. 


Zobacz wideo

Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Miejsce tragedii widziane z lotu ptaka

Wybory parlamentarne w Izraelu

  • W Izraelu trwa liczenie głosów oddanych we wtorkowych wyborach do parlamentu. Po przeliczeniu ponad 85 proc. głosów ani blok premiera Benjamina Netanjahu, ani blok jego głównego rywala, byłego szefa sztabu armii Gadiego Eisenkota, nie uzyskał większości (61 mandatów) w 120-osobowym Knesecie. Oba mogą liczyć na około 50 mandatów, a dwa ugrupowania arabskie – na około 18-19 mandatów.
  • – Arabowie są największą niespodzianką tych wyborów. Udowodnili, że są bardzo silnym graczem i że wszystkie strony muszą brać ich pod uwagę – mówi w rozmowie z Gazeta.pl Michael Milstein, wykładowca uniwersytetu w Tel Awiwie.
  • Eisenkot wezwał premiera do zaakceptowania „wotum nieufności wyborców” i wycofania się z życia politycznego. Podkreślił, że przy tak dużej frekwencji, która – według szacunków – wyniosła 77,7 proc., rozpisanie kolejnych wyborów byłoby błędem.
  • Z kolei Netanjahu, podczas powyborczego nocnego wystąpienia, wzywał do utworzenia silnego, prawicowego rządu. Swoją partię, Likud, określił jako najsilniejszą w kraju. Dodał, że czeka na „prawdziwe wyniki wyborów”, a jego prawicowy blok zdobył „zdecydowaną większość” wśród wyborców żydowskich i „wszystkich, którzy popierają państwo”. 
  • Na ostateczny wynik wyborów w Izraelu może wpłynąć około 650 tys. głosów oddanych w tzw. podwójnych kopertach, umożliwiających głosowanie poza lokalem przypisanym do miejsca zamieszkania. Są one liczone osobno.

Wojna w Ukrainie. Kolejne negocjacje bez udziału Europy

  • Przedstawiciele państw europejskich nie dostaną zaproszenia na najbliższe rokowania w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie – poinformowała w środę rosyjska agencja Interfax, która powołuje się na słowa Jurija Uszakowa, doradcy Władimira Putina ds. polityki zagranicznej. Kolejna tura rozmów pomiędzy Ukrainą, Rosją i USA ma odbyć się prawdopodobnie około 10 listopada. O takiej dacie wspominali zarówno rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, jak i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
  • Media donoszą również, że przed zapowiadanymi negocjacjami ukraiński lider miał złagodzić nieco swoje stanowisko wobec Rosji. Wołodymyr Zełenski po raz pierwszy dopuścił możliwość rozmów o gwarancjach bezpieczeństwa dla Rosji w ramach przyszłego porozumienia pokojowego – poinformował dziennik „Financial Times”.
  • Warto dodać, że „Financial Times” poinformował wcześniej także o szczegółach rozmowy telefonicznej, którą prezydent Rosji Władimir Putin przeprowadził we wtorek 27 października z prezydentem Finlandii Aleksandrem Stubbem i premierem Norwegii Jonasem Gahrem Store. Była to pierwsza rozmowa rosyjskiego przywódcy z europejskimi sojusznikami Ukrainy od lipca ubiegłego roku, kiedy to rozmawiał on z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Według trzech osób zaznajomionych z przebiegiem rozmowy, których relacje opisuje „FT”, Putin, zamiast przejść do konkretnych propozycji, przez większość czasu miał skupiać się na średniowiecznej historii Słowian oraz własnej interpretacji dziejów regionu i relacji między Rosją a Ukrainą.

Media o ucieczce Flavio Bolsonaro. Kontrkandydat Luli ogłosił się prezydentem-elektem

  • Senator Flavio Bolsonaro przegrał przeprowadzone w niedzielę 25 października wybory prezydenckie w Brazylii. Według danych Najwyższego Trybunału Wyborczego zdobył nieco ponad 48,2 proc. ważnych głosów. Wybory wygrał urzędujący prezydent Luiz Inacio Lula da Silva, na którego głos oddało 51,8 proc. Brazylijczyków.
  • Według medialnych ustaleń Bolsonaro po przegranej zdołał opuścić Brazylię, a we wtorek (27 października) miał dotrzeć do Stanów Zjednoczonych. Miało się to stać pomimo faktu, że wcześniej unieważniono jego paszporty w związku z prowadzonymi śledztwami. Dziennik „O Globo” podał, że kontrkandydat Luli przyjechał do Miami, gdzie spotkał się ze swoim bratem Eduardo. Takie same doniesienia przekazała za swoimi źródłami stacja BBC.
  • Agencja Associated Press, powołując się na słowa wysokiego rangą urzędnika amerykańskiego Departamentu Stanu, przekazała, że Bolsonaro wraz z rodziną ma otrzymać amerykańskie wizy. Donald Trump w środę powiedział reporterom na płycie lotniska w bazie lotniczej Joint Base Andrews, że poparłby taką decyzję. – Myślę, że to w porządku ludzie. Wybory były bardzo dziwne, myślę, że to było fatalne. Spotkały się z bardzo złymi ocenami – mówił prezydent USA.
  • Tymczasem Bolsonaro w środę ogłosił, że to on jest prawowitym liderem kraju. Takie oświadczenie złożył w liście otwartym, który został udostępniony dziennikarzom, a następnie także w mediach społecznościowych.

Nowa decyzja sądu ws. Ziobry. „Otwiera furtkę do działań prawnych”

Źródło: PAP

opracowała

Paulina Zduniak



Udział
Exit mobile version