Do zdarzenia doszło w środę (28 października) około 9 rano na trasie łączącej Madryt z Andaluzją. Pociąg państwowego przewoźnika Renfe AVE uderzył w tył składu prywatnej firmy Iryo. Siła uderzenia doprowadziła do wykolejenia trzech wagonów pociągu Iryo, które spadły z nasypu. 

– Przyczyną zderzenia pociągów mogła być awaria komunikacji komputerowej – poinformował w środę hiszpański minister transportu Oscar Puente, cytowany przez PAP. Jak powiedział, „około godz. 8.30 system kontroli automatycznego sterowania pociągami na stacji Urta padł w wyniku błędu komunikacyjnego w trzech komputerach. Na odcinku 63 km nie było systemu bezpieczeństwa automatycznego sterowania, co doprowadziło do automatycznego zatrzymania wszystkich pociągów znajdujących się na tym odcinku”.

Jak podał portal 20 minutos, przyczyną katastrofy mógł być „błąd ludzki pracownika Adif (spółka odpowiedzialna za infrastrukturę kolejową – red.)” podczas usuwania awarii głównego systemu sygnalizacji.

Zobacz wideo Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Miejsce tragedii widziane z lotu ptaka

Premier Hiszpanii na miejscu zdarzenia

Emiliano García-Page, prezydent regionu Kastylia-La Mancha, poinformował o co najmniej 80 rannych. Stan około 50 z nich lekarze określają jako bardzo ciężki. Poszkodowani trafiają do okolicznych szpitali w Toledo i Madrycie. Personel medyczny zgłasza u pacjentów głównie ciężkie urazy narządów oraz objawy wstrząsu mózgu. Co najmniej 68 ofiar śmiertelnych sprawia, że ta katastrofa kolejowa jest najgorszą katastrofą w Hiszpanii od 2013 roku – podało BBC. 

W miejscowości Urda służby zorganizowały specjalne centrum pomocy w pawilonie sportowym. Trafiają tam ocalali pasażerowie oraz bliscy osób poszkodowanych. Na miejscu pracują zespoły ratownictwa medycznego, wojskowe jednostki ratownicze (UME) oraz psycholodzy.

Około 15 na miejsce przybył premier Hiszpanii Pedro Sánchez. Towarzyszy mu minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaski. W swoim wpisie w mediach społecznościowych premier poinformował, że „jest wstrząśnięty” tym, co się wydarzyło. „Przekazuję moje wyrazy współczucia, solidarności oraz wsparcia wszystkim ofiarom i ich rodzinom” – dodał Sánchez na X.

Minister transportu: Niewytłumaczalny błąd

Po południu, przekazując ustalenia dotyczące katastrofy kolejowej, minister Puente powiedział, że doszło do „niewytłumaczalnego” zezwolenia pociągowi Renfe na jazdę po awarii systemu IT, mimo że na torze był inny pociąg. Jak tłumaczył, punktem wyjścia była awaria systemu informatycznego sterującego ruchem pociągów o godz. 8.30 na odcinku, po którym poruszały się dwa pociągi jadące z Madrytu do Sewilli.

Minister wyjaśnił, że w takiej sytuacji, pociągi są zatrzymywane, a sterowanie ruchem kolejowym przejmuje centrum kontroli. Jak poinformował, o godz. 8.36 podjęło ono decyzję o wznowieniu ruchu. Do zderzenia doszło około 17 minut później, o godz. 8.53.

– Rekonstrukcja wypadku wskazuje na niewytłumaczalną sytuację, w której centrum kontroli zezwala pociągowi AVE (operatora Renfe – red.) na wznowienie normalnej jazdy mimo czerwonego sygnału i obecności innego pociągu na torze – powiedział Puente.

Dodał, że z nagrań komunikacji między centrum a maszynistami wynika, że podczas awarii w jednym przypadku omyłkowo wydano polecenie wznowienia jazdy, a „sam maszynista stwierdził, że to nie może być normalne”. – W odpowiedzi poinformowano go, że ma jechać w trybie jazdy na widoczność, czyli z prędkością 40 km/h – dodał minister.

Jego zdaniem centrum kontroli miało czas, by wykryć błąd i go naprawić, ale tego nie zrobiło. Podkreślił, że nie ustalono, z jaką prędkością poruszał się pociąg Renfe, który uderzył w tył pociągu operatora Irya po wznowieniu ruchu, choć mogło to być nawet 200 km/h. Puente poinformował, że pociąg przejechał 25 km od momentu wznowienia ruchu do chwili zderzenia.

Rządzący ogłosili żałobę w Andaluzji

Prezydent Andaluzji Juan Manuel Moreno ogłosił oficjalną żałobę w regionie od godziny 14 w środę do tej samej godziny w sobotę 31 października. „Jesteśmy zdruzgotani tą wiadomością” – napisał we wpisie w serwisie X, w którym zapewnił, że „cała Andaluzja jest z ofiarami tego kolejnego wypadku kolejowego”.

Z kolei hiszpańska Federacja Gmin i Prowincji (FEMP) wezwała wszystkie samorządy do uczczenia ofiar katastrofy kolejowej minutą ciszy w środę o godz. 20 przed siedzibami władz lokalnych. 

Burmistrz Sevilli José Luis Sanz również odwiedził centrum pomocy utworzone na stacji Santa Justa, aby zaopiekować się bliskimi ofiar wypadku. Sanz przekazał rodzinom „wszystko, co może być potrzebne”, w tym pomoc psychologiczną, zakwaterowanie, transport oraz inne usługi – podaje „El Pais”.

Spółka kolejowa Renfe poinformowała w serwisach społecznościowych, że ruch kolejowy na trasie między Madrytem, Ciudad Real i Andaluzją został wstrzymany.

Uruchomione zostały infolinie, pod którymi bliscy podróżnych mogą uzyskać informacje: +34 900 10 10 20 (uruchomiony przez operatora kolejowego Renfe), +34 900 00 14 03 (uruchomiony przez operatora Iryo) oraz +34 900 12 21 12 (służby ratunkowe Kastylii-La Manchy).

Nawrocki i Tusk składają kondolencje

Prezydent Karol Nawrocki przekazał kondolencje rodzinom ofiar w oficjalnym wpisie na X. „Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o tragicznym wypadku kolejowym w Hiszpanii” – napisał. Dodał również, że w tych trudnych chwilach „Polska łączy się w bólu z narodem hiszpańskim. Nasze myśli są z tymi, którzy stracili swoich bliskich, oraz ze wszystkimi dotkniętymi tą tragedią”.

Głos zabrał również szef rządu Donald Tusk, który przekazał, że „dziś z Hiszpanii napłynęły naprawdę druzgocące wiadomości”. „Składam najszczersze kondolencje rodzinom, które straciły swoich bliskich, i życzę szybkiego powrotu do zdrowia poszkodowanym. W tym strasznym czasie wszyscy Polacy łączą się z narodem hiszpańskim” – napisał na X.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version