
Od 13 kwietnia obowiązują nowe przepisy dotyczące L4. Określają one m.in., co wolno, a czego nie wolno robić podczas przebywania na zwolnieniu lekarskim.
Przebywający na L4 straci zasiłek chorobowy, jeśli będzie wykonywać jakąkolwiek pracę zarobkową bez względu na to, na jakiej umowie jest zatrudniony. Wyjątkiem będą pojedyncze, wyjątkowe sytuacje (tzw. czynności incydentalne), których wykonanie jest naprawdę konieczne i nie ma charakteru stałej pracy. Przy czym wykonanie tych czynności w okresie zwolnienia musi być umotywowane istotnymi okolicznościami. ZUS podkreśla, że taką okolicznością nie może być polecenie pracodawcy.
Dr Tomasz Lasocki z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej w komentarzu dla Polskiej Agencji Prasowej ocenił, że nowe przepisy o utracie prawa do L4, to w dużej mierze powtórzenie interpretacji przepisów wynikających z dotychczasowego orzecznictwa. – Te przepisy nie robią rewolucji. Teraz będą po prostu bardziej zrozumiałe dla każdego – ocenia Lasocki.
Ekspert zwraca uwagę, że dotychczas wątpliwości dotyczyły m.in. tego, czy zakaz wykonywania pracy zarobkowej w trakcie zwolnienia obejmuje również drobne czynności takie jak np. podpisanie jednej faktury. Obecnie definicja wskazuje, że pracą zarobkową nie są wspomniane czynności incydentalne.
Pytano o to, jak powinno się interpretować aktywność niezgodną z celem zwolnienia Lasocki podkreśla, że każdy musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy to, co robi, wydłuży jego nieobecność w pracy. Ekspert zwraca uwagę, że każda osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim posiada zalecenia od lekarza. Jeśli w takim zaleceniu wskazane jest np., aby leżeć w łóżku, to osoba, która tego nie wykona, nie wypełni zaleceń lekarskich.
Czy na L4 można wyjechać na zagraniczne wakacje?
Czy nowe przepisy zmieniają podejście do wyjazdów w trakcie przebywania na L4? Lasocki podkreśla, że w tym zakresie nie dostrzega różnicy w interpretacji starych i nowych regulacji. – Nie można wykonywać takich czynności, które wydłużą nieobecność w pracy. Nie chodzi o to, że ja muszę udowodnić, że jadę do sanatorium, np. do Egiptu. Wystarczy, że wykażę, że ten wyjazd nie przeszkodzi mi w powrocie do zdrowia – tłumaczy Lasocki.
Ekspert wskazuje, że o ile np. pójście na spacer ze złamaną ręką nie będzie problemem, o tyle może być nim już chociażby wyjazd do Egiptu z ciężkimi bagażami. Ostatecznie jednak wszystko będzie zależało od tego, czy osoba na zwolnieniu potrafi wykazać, że jej aktywności nie wydłużyły powrotu do zdrowia.












