Matka z córką podczas spaceru w Parku Morskie Oko na Mokotowie usłyszały szelest i popiskiwanie dochodzące ze śmietnika. Gdy otworzyły żółty pojemnik – oniemiały. Wśród opakowań i puszek zobaczyły malutkiego pieska, który bezradnie gramolił się po górze odpadów.
Warszawa. W śmietniku znaleziono 12-tygodniowego szczeniaka
– To był młodziutki, trójkolorowy kundelek w wieku ok. 12 tygodni – przekazała strażniczka miejska z Ekopatrolu, która podjęła tę interwencję.
Kobieta wyciągnęła pieska, schowała pod kurtkę i zabrała do domu. Niestety zwierzak nie mógł zostać z rodziną i następnego dnia zadzwoniła do straży miejskiej. Przyjechał Ekopatrol, który sprawdził, że piesek nie ma czipa.
– Ktoś musiał celowo wrzucić zwierzę do pojemnika. Niemożliwe, by weszło tam samo. Nie miał obrażeń, ale takie postępowanie narażało pieska na śmierć i jest przestępstwem – powiedzieli strażnicy.
Sprawę zgłosili policji. Ekopatrol przetransportował szczeniaka do Schroniska na Paluchu, gdzie otrzymał imię Krzysio i jest przeznaczony do adopcji.
Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt znęcanie się nad zwierzęciem jest zagrożone karą do trzech lat, a znęcanie ze szczególnym okrucieństwem – do pięciu lat więzienia.


