
Radosław Sikorski poinformował, że pracownicy polskiej ambasady w Teheranie są bezpieczni. Jak przekazał, w rządowym systemie Odyseusz – służącym do rejestracji Polaków przebywających za granicą – znajduje się jedynie kilka osób zarejestrowanych na terenie Iranu.
„Właśnie skończyłem rozmowę z szefem naszej placówki w Teheranie. Pracownicy ambasady bezpieczni, w bazie Odyseusz zarejestrowanych tylko kilkoro osób, głównie z podwójnym obywatelstwem” – przekazał we wpisie na platformie X szef polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
„Wraz z sojusznikami monitorujemy dramatyczną, piekielnie skomplikowaną sytuację” – dodał Sikorski.
Wcześniej rzecznik resortu dyplomacji Maciej Wewiór informował, że w systemie Odyseusz figuruje pięcioro obywateli Polski przebywających obecnie w Iranie. Podkreślił przy tym, że na tę chwilę nie ma informacji o osobach poszkodowanych w wyniku sobotnich ataków.
Apel MSZ. „Zrezygnujcie z podróży”
W związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało pilny komunikat. Resort zdecydowanie odradza wszelkie podróże do tego regionu oraz tranzyt przez jego terytorium.
„Ponownie zdecydowanie odradzamy podróże do oraz przez region Bliskiego Wschodu. Osobom, które nie opuściły regionu i nadal przebywają na miejscu, zalecamy bezwzględne stosowanie się do poleceń lokalnych służb bezpieczeństwa oraz stałe monitorowanie komunikatów polskich placówek. Przypominamy też o rejestracji w systemie Odyseusz” – napisał na platformie X Wewiór.
Resort przypomina, że rejestracja w systemie Odyseusz ułatwia kontakt z obywatelami w sytuacjach kryzysowych.
Atak USA i Izraela na Iran. Teheran odpowiada
W sobotę rano Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły skoordynowane ataki na cele w Iranie. Amerykański Pentagon nadał operacji kryptonim „Epicka Furia”.
Bombardowania objęły między innymi Teheran. Według doniesień pociski miały trafić między innymi w rezydencję najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Ali Chamenei. Nie ma potwierdzonych informacji, czy duchowny odniósł obrażenia.
Wśród potencjalnych celów ataków wymieniano również szefa sztabu sił zbrojnych Abdolrahima Musawiego, prezydenta Masuda Pezeszkiana, sekretarza irańskiej Rady Obrony Alego Szamkaniego oraz sekretarza Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Alego Laridżaniego.
W odpowiedzi Iran przeprowadził uderzenia na terytorium Izraela oraz na amerykańskie bazy wojskowe w regionie. Irańskie rakiety spadły między innymi w Bahrajnie, Dubaju, Abu Zabi, Kuwejcie oraz w stolicy Kataru – Dosze.













