
Aktualizacja: Irańskie media przekazały w niedzielę (8 marca) wieczorem, że Modżtaba Chamenei został wybrany na nowego najwyższego przywódcę Iranu.
Wcześniej w niedzielę Mohsen Hejdari, przedstawiciel prowincji Chuzestan w 88-osobowym Zgromadzeniu Ekspertów oświadczył, że wyboru dokonano zgodnie z zaleceniem Alego Chameneia, który mówił, że jego następca powinien być „nienawidzony przez wroga”, a nie przez niego chwalony.
Trump o zmianie reżimu w Iranie
Pytany o wybory następcy przywódcy Iranu Alego Chameneiego, Trump powiedział ABC, że ktokolwiek nim będzie, „musi uzyskać poparcie” USA. Prezydent argumentował, że chce uniknąć konieczności powrotu do działań zbrojnych za pięć czy dziesięć lat, a zwłaszcza nie dopuścić do tego, by Iran wszedł w posiadanie broni jądrowej. – Jeśli nie uzyska (poparcia USA), nie przetrwa zbyt długo. Chcemy mieć pewność, że nie będziemy musieli wracać co 10 lat, kiedy nie będziecie mieli takiego prezydenta jak ja, który by to zrobił – dodał.
Prezydent nie wykluczył poparcia dla przywódcy związanego z dotychczasowym reżimem w Teheranie, jeśli byłby to dobry lider. Trump przedstawił też kolejne uzasadnienie trwającej operacji zbrojnej. Twierdził, że Iran planował przejęcie kontroli nad całym Bliskim Wschodem, a Stany Zjednoczone temu zapobiegły. Określił Iran mianem „papierowego tygrysa”, dodając, że tydzień temu takim jeszcze nie był. – Oni planowali atak na cały Bliski Wschód, przejęcie całego Bliskiego Wschodu – twierdził Trump.
Co z irańskim programem nuklearnym?
Prezydent zadeklarował, że „wszystkie opcje są na stole” w kwestii irańskiego wzbogaconego uranu, w tym użycia sił specjalnych do jego fizycznego przejęcia. Zapasy te mają znajdować się m.in. w głęboko zakopanych tunelach w Isfahanie, znajdujących się poza zasięgiem bomb penetrujących. Jak podał „New York Times”, amerykański wywiad uważa, że Iran ma dostęp do tych materiałów. Wzbogacenie uranu z obecnych 60 proc. do 90 proc. potrzebnych do konstrukcji bomby atomowej wymaga według amerykańskich urzędników ok. 7-10 dni.
Według doniesień portalu Axios i innych mediów taka opcja jest dyskutowana w Białym Domu, a pytany o to wprost w sobotę Trump powiedział, że jest to możliwe, choć zaznaczył, że konieczne byłyby do tego odpowiednie warunki na miejscu. Jak podał „Washington Post”, słynna jednostka spadochroniarzy, 82. dywizja powietrznodesantowa odwołała planowane wcześniej ćwiczenia, co wywołało spekulacje o możliwości wysłania jej do Iranu.
Iran ujawnia nazwisko nowego przywódcy
Irańskie władze odrzuciły wypowiedzi Trumpa. Minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi oświadczył w niedzielnym wywiadzie dla NBC, że wybór nowego przywódcy to wyłącznie sprawa narodu irańskiego. Większością głosów wybrano osobę, która będzie kontynuować drogę imama (Ruhollaha) Chomeiniego (pierwszego przywódcy Iranu) i męczennika imama (Alego) Chameneiego. Nazwisko Chamenei pozostanie niezmienione. Głosowanie zostało zakończone, a jego wyniki zostaną wkrótce ogłoszone – przekazał w niedzielę członek Zgromadzenia Ekspertów Hosejnali Eszkawari.
Sugeruje to, że następcą zabitego w amerykańsko-izraelskim ataku najwyższego przywódcy Iranu zostanie jego syn, Modżtaba Chamenei, który był uważany za jednego głównych kandydatów do tej roli. Irańskie Zgromadzenie Ekspertów wybrało w niedzielę nowego przywódcę państwa, ale jego nazwisko nie zostało jeszcze ogłoszone – informowali już wcześniej członkowie tego gremium.
Mohsen Hejdari, przedstawiciel prowincji Chuzestan w 88-osobowym Zgromadzeniu Ekspertów oświadczył, że wyboru dokonano zgodnie z zaleceniem Alego Chameneiego, który mówił, że jego następca powinien być „nienawidzony przez wroga”, a nie przez niego chwalony.
Czytaj także: Kierowane do mniejszości etnicznych Iranu wezwania, by obalić reżim, mogą skutkować wojną domową i w konsekwencji masowymi ucieczkami ludności – pisze na Wyborcza.pl Jarosław Marczuk












