-
Niemiecka prasa podkreśla rosnące ostrzeżenia z Polski dotyczące możliwej eskalacji rosyjskich działań hybrydowych, które mogą objąć ataki dronami i rakietami na państwa NATO wspierające Ukrainę, w tym Polskę.
-
Premier Donald Tusk zwraca uwagę na przygotowania Polski do potencjalnych zagrożeń militarnych oraz zwiększoną gotowość społeczeństwa i armii, wskazując także na wzmacnianie przekazu odstraszającego wobec Rosji.
-
„Die Welt” analizuje również polsko-amerykańską współpracę w kontekście bezpieczeństwa, rozmowy o bazie wojskowej USA w Polsce oraz planowane zwiększenie dostaw uzbrojenia dla Ukrainy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Niemiecki dziennik „Die Welt” zwraca uwagę na coraz bardziej konkretne ostrzeżenia płynące z Warszawy dotyczące możliwej eskalacji ze strony Rosji. Gazeta analizuje słowa premiera Donalda Tuska, który wskazał scenariusz zakładający hybrydowe ataki Rosji na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Według szefa rządu szczególnie trudne mogą być późna jesień i zima.
Przypomnijmy, że Tusk mówił o tym w czwartek w Sejmie, przedstawiając „najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższe kilka miesięcy”. – Jest to scenariusz zakładający poważne zdarzenia i wymagający od nas skupienia, powagi i przede wszystkim mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów – powiedział premier.
„Die Welt” zaznacza, że szef polskiego rządu mówił również o możliwości przeprowadzania ataków w sposób, które Moskwa mogłaby przedstawiać jako przypadkowe. – Istnieje realne ryzyko, że na teren któregoś z państw lub kilku państw NATO na wschodniej flance mogą wlatywać drony lub innego typu pociski, dokonywać nawet zniszczeń – wskazywał premier. Rosja mogłaby następnie zaprzeczać swojej odpowiedzialności, próbując osłabić gotowość NATO do wspólnej reakcji.
„Nie chcemy wojny”. Tusk wskazuje na działania Rosji przy polskiej granicy
Niemiecka gazeta podkreśla, że ostrzeżenia padły również w orędziu Tuska wygłoszonym, w rocznicę sowieckiej agresji na Polskę w 1939 roku. Premier przypomniał o okupacji i deportacjach, a także o nasilających się rosyjskich atakach na Ukrainę w pobliżu polskiej granicy. – W 1939 roku byliśmy praktycznie sami, dziś jesteśmy w NATO i UE – mówił.
„Die Welt” zauważa, że Warszawa w ostatnim czasie wzmacnia również przekaz odstraszający. Jednym z jego elementów są informacje o możliwościach polskiej armii. Niemiecki dziennik przypomina także słowa Radosława Sikorskiego, który w Odessie stwierdził, że w przypadku rosyjskiego ataku Polska mogłaby „pokonać Rosję dość szybko”, wskazując na przewagę powietrzną, także bez udziału USA.
O wystąpieniu Donalda Tuska w Sejmie i jego ostrzeżeniu przed eskalacją ze strony Rosji poinformowały także inne niemieckie media, w tym gazeta „Bild” i tygodnik „Focus”, czy stacja telewizyjna ZDF.
Polska wzmacnia współpracę z USA. „Die Welt”analizuje ruchy Warszawy
Według „Die Welt” polskie ostrzeżenia należy również odczytywać w kontekście współpracy z Waszyngtonem. Gazeta zwraca uwagę na spotkanie koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka z dyrektorem CIA Johnem Ratcliffem w USA. Według niemieckiego dziennika rozmowy miały dotyczyć m.in. sytuacji na wschodniej flance NATO i ocen wywiadowczych.
„Die Welt” odnotowuje także deklarację Donalda Trumpa dotyczącą „zaawansowanych rozmów” Polski i USA w sprawie amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce. Obecnie w kraju stacjonuje około 10 tys. amerykańskich żołnierzy, w większości rotacyjnie.
Niemiecki dziennik zwraca ponadto uwagę na możliwe zwiększenie dostaw uzbrojenia dla Ukrainy. Warto zaznaczyć, że według informacji polskich mediów Polska ma rozważać przekazanie Ukrainie dodatkowych pocisków Patriot w konfiguracji PAC-3 MSE.
Niemiecka gazeta wiąże ten ruch z rosyjskimi atakami w pobliżu polskiej granicy oraz sierpniowym incydentem z rosyjskim pociskiem manewrującym w polskiej przestrzeni powietrznej.
Tusk w piątek udał się do Kijowa, gdzie spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim. „Wszyscy mamy przed sobą trudne tygodnie i miesiące. Dziś, na Ukrainie, okazujemy solidarność” – napisał premier w mediach społecznościowych.
Według „Die Welt” Warszawa chce w ten sposób nie tylko przygotować własne społeczeństwo, ale również zwrócić uwagę europejskich sojuszników na ocenę zagrożenia ze strony Rosji.
Źródło: „Die Welt”


