Do zdarzenia doszło w miniony czwartek (17 września). Skierowani na miejsce funkcjonariusze drogówki ustalili, że jadąca skodą kobieta stwarzała swoim stylem jazdy bezpośrednie zagrożenie dla innych uczestników ruchu. W pewnym momencie uderzyła w prawidłowo poruszający się samochód marki BMW, po czym z impetem wpadła w bariery energochłonne.
Siła uderzenia była na tyle duża, że ze skody odpadło jedno koło. To jednak nie powstrzymało 34-latki, która przejechała uszkodzonym pojazdem jeszcze ponad czterysta metrów.
Kolizja na S17. Kierująca „była w doskonałym humorze”
Po przybyciu na miejsce policji okazało się, że kobieta ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów za wcześniejszą jazdę po alkoholu oraz decyzję o cofnięciu uprawnień. Do tego w przeszłości była dwukrotnie poszukiwana przez organy ścigania w celu ustalenia miejsca pobytu. Na tym jednak nie koniec.
„Policjanci wyczuli silną woń alkoholu od kobiety. Badanie alkomatem oraz późniejsza analiza pobranej krwi wykazały u niej ponad 2 promile alkoholu” – opisuje podkom. Patryk Domartecki z otwockiej policji.
Jak opisują mundurowi w komunikacie, 34-latka „pomimo poważnego zagrożenia, które spowodowała była w doskonałym humorze, uśmiechała się i całkowicie bagatelizowała to, co się stało”.
Zarzuty dla 34-latki
Prokuratura Rejonowa w Otwocku przedstawiła zatrzymanej zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania sądowego zakazu oraz prowadzenia auta pomimo cofniętych uprawnień. Kobieta przyznała się do winy.
Po wnikliwej analizie zebranego materiału dowodowego i uwzględnieniu faktu wcześniejszych poszukiwań kobiety, prokurator zawnioskował o najsurowszy środek zapobiegawczy. Sąd Rejonowy w Otwocku przychylił się do tego wniosku i wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu 34-latki na okres trzech miesięcy.













