Zwierzęca tusza przypomina pod względem odżywczym zestaw różnych potraw. Mięśnie dostarczają przede wszystkim białka, natomiast mózg, okolice narządów wewnętrznych czy niektóre fragmenty ogona mogą zawierać więcej tłuszczu. Dla padlinożercy wybór miejsca rozpoczęcia posiłku może więc decydować o ilości zdobytej energii.
Od dawna wiadomo, że wiele zwierząt roślinożernych dobiera pokarm tak, aby dostarczyć organizmowi odpowiednich proporcji składników odżywczych. Podobne zachowania zaobserwowano u orangutanów i czepiaków. Znacznie mniej wiadomo jednak o tym, czy mięsożercy również kierują się takimi potrzebami.
Badanie opublikowane w „Royal Society Open Science” dostarczyło nowych danych. Naukowcy obserwowali, jak różne gatunki padlinożerców korzystają z tych samych zwłok zwierząt. Chcieli ustalić, czy kolejność zjadania poszczególnych części ciała jest przypadkowa, czy wynika z ich wartości odżywczej.
Padlinożercy najpierw szukają tłuszczu
Eksperyment przeprowadzono w Górach Błękitnych w Australii. Badacze rozmieścili fotopułapki przy tuszach 40 kangurów szarych i przez lato oraz zimę rejestrowali zachowanie odwiedzających je zwierząt. Interesowało ich, które fragmenty ciała wybierają poszczególne gatunki i jak długo trwa ich posiłek.
Najczęstszymi gośćmi były dingo, orły australijskie oraz lisy rude. Orły, które jako pierwsze docierały do nienaruszonej padliny, najchętniej zaczynały od głowy i brzucha. Dingo wyraźnie preferowały okolice ogona.
Wybory te nie były przypadkowe. Kangury mają stosunkowo niewiele tłuszczu, ale gromadzą go w określonych miejscach: u nasady ogona, wokół narządów wewnętrznych i w mózgu. Zarówno dingo, jak i orły kierowały się więc przede wszystkim ku fragmentom zapewniającym dostęp do tego składnika.
Z czasem preferencje się zmieniały. Kiedy najbogatsze w tłuszcz części zostały zjedzone, orły częściej przenosiły się na umięśnione kończyny tylne, zawierające więcej białka. Kolejność żerowania odpowiadała zatem zmianom wartości odżywczej dostępnego pokarmu.
Nie wszystkie zwierzęta mogą wybierać
Lisy rude zachowywały się inaczej. Naukowcy nie stwierdzili u nich równie wyraźnych preferencji dotyczących części ciała. Nie oznacza to jednak, że lisom było obojętne, co jedzą.
Problemem była konkurencja. Dingo i duże orły dominowały przy padlinie, często docierając do niej wcześniej i szybko zjadając najbardziej pożądane fragmenty. Lisom pozostawało korzystanie z tego, czego nie zdążyli zjeść silniejsi konkurenci. Możliwość wyboru pokarmu zależała więc od miejsca zwierzęcia w hierarchii padlinożerców.
Badacze zauważyli również różnice między porami roku. Zarówno dingo, jak i orły częściej żerowały w okolicach brzucha zimą niż latem. Może to mieć związek z większym zapotrzebowaniem energetycznym w chłodniejszych warunkach i ograniczoną dostępnością innego pokarmu.
Tłuszcz jest szczególnie cennym źródłem energii, ponieważ dostarcza jej ponad dwukrotnie więcej w przeliczeniu na gram niż białko. Preferowanie tłustych części padliny może zatem pomagać zwierzętom ograniczyć czas potrzebny na zdobycie odpowiedniej ilości energii.
Zwierzęta potrafią dobierać składniki odżywcze
Wyniki wpisują się w rozwijaną od lat koncepcję tzw. geometrii odżywiania. Zakłada ona, że zwierzęta regulują spożycie różnych składników pokarmowych, zamiast kierować się wyłącznie całkowitą ilością zdobytego jedzenia.
Nie oznacza to oczywiście, że padlinożerca świadomie liczy kalorie albo zna zawartość tłuszczu w poszczególnych tkankach. Jego wybory mogą wynikać z wykształconych ewolucyjnie preferencji, które pozwalają zdobywać pokarm odpowiadający potrzebom organizmu.
Badanie pokazuje również, jak ważna jest kolejność pojawiania się zwierząt przy martwym ciele. Pierwszy padlinożerca może wybrać najbardziej wartościowe fragmenty, podczas gdy kolejne gatunki muszą dostosować się do tego, co pozostało.
Obserwacje dotyczą trzech gatunków i jednego rodzaju padliny, dlatego nie można automatycznie przenosić ich na wszystkie ekosystemy. Dostarczają jednak argumentów, że żerowanie na martwych zwierzętach jest bardziej selektywne, niż dotąd sądzono. Nawet przy jednej tuszy różne gatunki mogą szukać zupełnie innych składników pokarmowych.












