-
Władze Francji odnotowały pierwszy w historii przypadek zgonu człowieka wywołany wirusem Shamonda, który dotychczas atakował wyłącznie zwierzęta.
-
Patogen przenoszony jest przez meszki i stanowi zagrożenie głównie dla zwierząt gospodarskich, powodując u nich ataki na układ nerwowy oraz krwotoki.
-
Eksperci podkreślają, że choć zmarła osoba była przewlekle chora z osłabioną odpornością, konieczne są dalsze badania nad zdolnością wirusa do zakażania ludzi.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Przypadek śmierci człowieka z powodu wirusa Shamonda jest wielce zastanawiający, gdyż dotąd wirus ten atakował jedynie zwierzęta. A jednak taka sytuacja wydarzyła się we Francji i wywołała zaniepokojenie władz sanitarnych i ludzi na świecie. Także polski Główny Inspektor Sanitarny wydał komunikat w sprawie tego zdarzenia.
„Władze Francji zgłosiły pierwsze w historii zakażenie człowieka wirusem Shamonda (SHAV). Wirus ten był dotąd wykrywany wyłącznie u zwierząt. Zgodnie z informacjami strony francuskiej, zakażony pacjent zmarł prawdopodobnie na skutek powikłań wywołanych przez ten patogen. Jest to pojedynczy przypadek, dotyczy osoby przewlekle chorej z bardzo poważnie osłabioną odpornością. W ocenie francuskich służb sanitarnych nie stanowi to zagrożenia dla zdrowia ogółu populacji” – czytamy w uspokajającym komunikacie, otwiera się w nowym oknie. Zarazem Główny Inspektor Sanitarny dodał, że wspólnie z Głównym Lekarzem Weterynarii na bieżąco monitoruje sytuację epidemiologiczną w Polsce i na świecie, jest także w stałym kontakcie ze Światową Organizacją Zdrowia (WHO) oraz Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC). Komunikat będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji.
Wirus Shamonda został po raz pierwszy zidentyfikowany w Nigerii w latach 60. XX wieku, a w tym roku wykryto go u zwierząt gospodarskich w całej Europie. We wrześniu został zarejestrowany w Wielkiej Brytanii i Irlandii, ale wśród hodowlanego bydła. Dla niego jest groźny, atakuje układ nerwowy i może doprowadzić do krwotoku. Ale nie dla ludzi, jak zakładano.
To może być odosobniony przypadek zakażenia
Dr Ben Brennan, kierownik grupy i starszy wykładowca w Centrum Badań nad Wirusami MRC-University of Glasgow na Uniwersytecie w Glasgow, powiedział na łamach „The Telegraph”: „To ważne odkrycie naukowe, ponieważ jest to pierwsze zgłoszone zakażenie człowieka wirusem Shamonda […]. Obecnie nie ma dowodów na to, że wirus Shamonda powoduje szeroko rozpowszechnioną chorobę u ludzi, choć konieczne są dalsze badania, aby zrozumieć jego zdolność do zakażania ludzi”.
Wirus przenoszony jest przez meszki i przypadek z Francji stanowi dużą zagadkę. Lekarze przypominają, że niektóre objawy powodowanej przez niego choroby u koni przypominały objawy gorączki Zachodniego Nilu. A ta gorączka ma w tym roku rekordowo dużo zachorowań w Europie. Czy ma to związek, nie sposób jeszcze w tej chwili powiedzieć.


