
Dla siatkarzy PGE Projektu Warszawa miniony sezon okazał się historyczny. Stołeczna drużyna po raz pierwszy awansowała do Final Four Ligi Mistrzów, zapisując jedną z najpiękniejszych kart w historii klubu.
Droga do tego sukcesu była jednak mocno wyboista. Warszawianie sprawili ogromną sensację, gdy po dramatycznym złotym secie wyeliminowali Itas Trentino. Szczególnie, że to włoski gigant był zdecydowanym faworytem.
Siatkówka. Historyczny sukces PGE Projektu Warszawa
Choć sam awans do turnieju finałowego był wielkim osiągnięciem, apetyt urósł jeszcze bardziej. Warszawianie marzyli o medalu, ale ostatecznie musieli obejść się smakiem. Najpierw przegrali z Sir Safety Perugia, a następnie w meczu o trzecie miejsce ulegli mistrzom Turcji z Tomaszem Fornalem w składzie.
– Chciałbym podziękować chłopakom, że mogłem być kapitanem tej drużyny. Zrobiliśmy coś niesamowitego. Awansowaliśmy do Final Four, choć nie wszyscy w nas wierzyli. Mieliśmy bardzo krętą i długą drogę do tego, by tutaj być – mówił po zakończeniu rozgrywek Damian Wojtaszek.
Na krajowym podwórku również nie udało się spełnić marzeń i skończyło się niedosytem. PGE Projekt zakończył sezon z brązowym medalem PlusLigi po przegranej rywalizacji z Bogdanką LUK Lublin.
To kolejny rok, w którym warszawianie byli blisko ścisłej czołówki, ale zabrakło mu ostatniego kroku do zdobycia mistrzostwa Polski. Chociaż stołeczny klubod kilku sezonów konsekwentnie buduje skład na walkę o mistrzostwo Polski, wciąż brakuje tego ostatniego kroku do złota. Czy w tym sezonie kibice z Warszawy będą mogli się cieszyć z wyczekiwanego tytułu?
Jakub Kochanowski odchodzi z PGE Projektu Warszawa
2 czerwca drużyna oficjalnie pożegnała się z Jakubem Kochanowskim. Środkowy był jednym z filarów stołecznej ekipy i zdobył w rozgrywkach PlusLigi 542 punkty, z czego 127 blokiem, a 63 zapisał na swoim koncie jako asy serwisowe.
Według nieoficjalnych informacji jego miejsce na środku siatki zajmie Bartosz Lemański. Reprezentant Polski właśnie zakończył swoją przygodę z PGE Skrą Bełchatów. Miniony sezon był dla reprezentanta Polski wyjątkowo udany: czterokorotnie był nagradzany statuetką MVP, był również najlepiej punktującym siatkarzem w ekipie z Bełchatowa.
— Bartek zostawił w naszym klubie nie tylko ogrom sportowej jakości, ale też kawał serca i charakteru. Przez trzy sezony był zawodnikiem, na którego zawsze mogliśmy liczyć, niezależnie od sytuacji na boisku – podkreślał Michał Bąkiewicz, prezes PGE Skry Bełchatów.
Wsparciem dla Bartosza Lemańskiego mają być doświadczeni Karol Kłos i Jurij Semeniuk.
Siatkówka. Wojtaszek i Firlej zostają w Warszawie
Warszawski klub zadbał także o zachowanie trzonu drużyny. Kontrakt przedłużył Damian Wojtaszek, który pozostanie kapitanem zespołu również w sezonie 2026/2027.
– Damian to kapitan, który od lat stanowi o charakterze naszej drużyny. Jego zaangażowanie na boisku, waleczność i energia, którą zaraża cały zespół oraz trybuny, są absolutnie nieocenione. Wiemy, jak dużo serca zostawia na boisku i doceniamy to, że jest zawodnikiem najdłużej związanym z warszawską siatkówką. Konsekwentnie budujemy skład gotowy do walki o najwyższe trofea – podkreślał dyrektor sportowy klubu Piotr Gacek.
W walce o najwyższe trofea ma także pomóc Jan Firlej, obecny filar kadry Nikoli Grbicia na rozegraniu. – Miniony sezon pokazał, jak ogromny potencjał drzemie w tym zespole i całej organizacji. Zależy mi na zdobyciu złotego medalu mistrzostw Polski dla Warszawy. Zostaję w PGE Projekcie Warszawa, ponieważ chcę dostarczać naszym niesamowitym kibicom kolejnych powodów do dumy. Czuję, że najlepsze dopiero przed nami – zaznaczał zawodnik.
Kontrakt do 2028 roku przedłużył ponadto Kevin Tillie. Francuz w poprzednim sezonie wielokrotnie brał na siebie odpowiedzialność w najtrudniejszych momentach i ratował drużynę z opresji.
– Kiedy oglądam jego grę, czuję się, jakbym słuchał dobrej, ulubionej muzyki. Wszystko dzieje się w idealnym rytmie. Niesamowita technika łączy się z boiskową inteligencją, doświadczeniem i mądrością. Kevin to wzór zawodnika defensywnego, ale w tym sezonie udowodnił, że w tych najważniejszych momentach w pełni mogliśmy liczyć również na jego ofensywę, co tylko potwierdza jego ogromną klasę – mówił Piotr Gacek.
Śliwka wraca do PlusLigi. Wspomoże Bednorza
Jeszcze większe wrażenie robi jednak potencjał warszawskiej linii przyjęcia. Obok Bartosza Bednorza, który pozostaje jednym z najlepszych polskich przyjmujących, ma się pojawić Aleksander Śliwka. Aktualny kapitan reprezentacji Polski już pod koniec poprzedniego sezonu wspierał Projekt po kontuzji Bednorza i pokazał, jak ogromną wartość może wnieść do zespołu. W Warszawie ma również pozostać Brandon Koppers.
Niejasna pozostaje natomiast przyszłość Bartosza Firszta. Przyjmujący zanotował bardzo udaną końcówkę sezonu, zwrócił uwagę Nikoli Grbicia i otrzymał powołanie do reprezentacji. Jego nazwisko często pojawia się jednak w kontekście transferu do Barkomu Każany Lwów.
Najwięcej znaków zapytania dotyczy jednak pozycji atakującego. Do Warszawy ma trafić Yuri Romano. Transfer włoskiego siatkarza wzbudził spore emocje, ponieważ ostatni sezon spędził w lidze rosyjskiej.
– Kraj, w którym w tym sezonie zarabia, chce, by moja ojczyzna nie istniała, chce unicestwić Ukraińców. On sobie tam spokojnie mieszka i pracuje, a w kolejnym roku przyjedzie do Polski i będzie moim kolegą? Jeśli tak się stanie, będzie to dla mnie dziwne. Jak mam z nim rozmawiać? – zastanawiał się pochodzący z Ukrainy Jurij Semeniuk.
Bartosz Gomułka zostanie w PGE Projekcie Warszawa?
Pod ogromnym znakiem zapytania jest również przyszłość Bartosza Gomułki. 25-latek okazał się jedną z największych perełek PlusLigi. 25-latek wykorzystał niedyspozycję Linusa Webera i błyskawicznie stał się najważniejszym ogniwem zespołu. Świetnie prezentował się zarówno w fazie play-off, jak i podczas Final Four Ligi Mistrzów.
Swoją formę potwierdził także podczas niedawnego turnieju Silesia Cup. W spotkaniu z Ukrainą zdobył 21 punktów, notując cztery asy serwisowe, trzy punktowe bloki i czternaście punktów w ataku. Co równie ważne, mimo dużej liczby piłek nie popełnił ani jednego błędu własnego. Nic dziwnego, że coraz częściej pojawiają się głosy, iż w przyszłości może zostać następcą Bartosza Kurka w reprezentacji Polski.
Patrząc na potencjalny skład PGE Projektu Warszawa, trudno nie odnieść wrażenia, że stołeczny klub jeszcze nigdy nie był tak blisko spełnienia marzeń o mistrzostwie Polski. Szczególnie, że na ławce trenerskiej ma zasiąść Roberto Piazza, szkoleniowiec, który doskonale wie, jak prowadzić zespoły walczące o najwyższe cele.
Do tego Warszawa będzie dysponować składem pełnym reprezentantów Polski i gwiazd światowego formatu. Oczywiście same nazwiska nie są gwarancją sukcesu (o czym boleśnie przekonał się chociażby częstochowski Norwid), jednak jeśli wszystkie elementy tej układanki zadziałają zgodnie z planem, sezon 2026/27 może okazać się dla PGE Projektu przełomowy i zakończyć wieloletnie oczekiwanie kibiców na upragniony złoty medal.












