Zawiadomienie dotyczy zajść z 14 października, gdy Berek po złożeniu w Sejmie ślubowania z formułą, że robi to „wobec prezydenta”, udał się do siedziby TK i chciał przejść do pokoju sędziów. Według Berka prezes TK Bogdan Święczkowski „fizycznie uniemożliwił” mu wejście do prowadzącego tam korytarza. W związku z tym Berek złożył zawiadomienie dotyczące „naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza”.

We wtorek (27 października) w radiu TOK FM prok. Korneluk został zapytany o zawiadomienia skierowane do tej pory do Prokuratury Krajowej przez wybranych przez Sejm tej kadencji sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Poinformował, że Berek został przesłuchany w związku z zawiadomieniem, które złożył jako pokrzywdzony.

Zobacz wideo „Nagrywajcie policjantów!”. Demonstracja PiS przed Trybunałem Konstytucyjnym

Inne zawiadomienie związane z sytuacją wokół TK dotyczy niedopuszczenia do orzekania czworga wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału. Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte pod koniec kwietnia. Później, pod koniec września, zawiadomienie złożył wybrany w czerwcu przez Sejm sędzia TK Sławomir Patyra. Dotyczyło ono podejrzenia wyznaczania składów orzekających w Trybunale z pominięciem ustawy.

Korneluk: Prokuratura planuje przesłuchanie Nawrockiego

Prok. Korneluk przypomniał, że w Prokuraturze Krajowej działa zespół badający sytuację w TK. W ramach postępowania dotyczącego nieodpuszczania do orzekania sędziów Trybunału przedstawiono zarzuty dwóm osobom. Chodzi o dyrektorkę kancelarii TK oraz komendanta Straży Trybunalskiej, którzy we wrześniu usłyszeli zarzuty m.in. nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków.

Prokurator Krajowy podkreślił, iż śledztwo to jest „wielowątkowe, rozwojowe”, a on sam nie może wchodzić w „daleko idące szczegóły”. Dodał, że planowane jest przesłuchanie jako świadka prezydenta Karola Nawrockiego. Na pytanie, co w sytuacji, jeśli prezydent „nie znajdzie czasu dla prokuratury” odparł, że „każdy obywatel RP wezwany przez prokuratora w charakterze świadka ma obowiązek stawić się” na przesłuchanie. – Jestem przekonany, że pan prezydent zostanie przesłuchany – powiedział.

Dodał, że w zakresie Trybunału prezydent ma określoną rolę i „wielokrotnie” wypowiadał się na temat sędziów TK, między innymi tych, którzy złożyli zawiadomienia. Prok. Korneluk zastrzegł jednak, że byłaby to z jego strony „skrajna nieodpowiedzialność”, gdyby w tym momencie „zdradzał, jakie będą pytania stawianie przez pana prokuratora, nawet jeżeli jest to pan prezydent”.

Spór ws. sędziów TK

13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Do złożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim zaproszonych zostało tylko dwoje: Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. W przypadku pozostałych czworga Kancelaria Prezydenta wskazywała, że podczas procedury w Sejmie dochodziło do błędów i ich sytuacja jest analizowana.

Wobec tego sędziowie ci złożyli 9 kwietnia w sejmowej Sali Kolumnowej ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”, zanieśli poświadczenie w tej sprawie do KPRP, a następnie udali się do siedziby Trybunału. Prezes TK  nie dopuścił ich jednak do orzekania, twierdząc, że zdarzeń z Sejmu nie można potraktować jako ślubowania „wobec prezydenta”.

Podobnie było w przypadku Macieja Berka. Złożył ślubowanie 14 października w Sejmie, a dokumenty w tej sprawie złożył w Kancelarii Prezydenta. Następnie Berek udał się do siedziby TK, gdzie m.in. rozmawiał ze Święczkowskim.

Święczkowski zaprzeczył, by doszło do fizycznego starcia z Berkiem

Relacjonując wydarzenia z siedziby TK, Berek powiedział w TVN24, że Święczkowski uniemożliwił mu wejście do pokoju sędziów TK, gdzie był zaproszony. Jak mówił, Święczkowski „wsunął się bezpośrednio” w taki sposób, by on dalej nie wchodził. Ocenił, że Święczkowski „fizycznie uniemożliwił” mu wejście. Zastrzegł jednak, że nie doszło między nimi do „szarpaniny”. Wtedy właśnie poinformował o złożeniu zawiadomienia.

Natomiast Święczkowski w Polsat News zaprzeczył, by doszło do fizycznego starcia z Berkiem, gdy blokował mu dostęp do sędziowskiej części budynku. Zadeklarował też, że w razie potrzeby udostępni organom ścigania nagrania z kamer wewnątrz TK, które nagrały całe zajście. 16 października do siedziby TK udał się prokurator, by zabezpieczyć monitoring i dokumentację niezbędną do postępowania. Prezes Święczkowski zdecydował o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version