Spór o Trybunał Konstytucyjny zaostrzył się po tym, jak sędzia TK Maciej Berek złożył w środę (14 października) ślubowanie podczas uroczystości w Sejmie z formułą, że robi to „wobec prezydenta”. Berek nie został dopuszczony do orzekania przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Jak opisywaliśmy w Gazeta.pl, przed siedzibą TK trwały w środę przepychanki z policją zgromadzonych tam manifestantów związanych m.in. z Ruchem Obrony Granic i klubami „Gazety Polskiej”.
Karol Nawrocki, w reakcji na ślubowanie Macieja Berka, stwierdził w środę, że jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK. Tego samego dnia po południu prezydent odwiedził siedzibę TK i spotkał się z obecnymi wówczas w Trybunale sędziami.
Sędziowie TK: Podejmiemy wszystkie przewidziane prawem działania
W datowanym na piątek (16 października) oświadczeniu sędziowie TK podkreślili, że wszyscy sędziowie powinni być „niezwłocznie dopuszczeni do orzekania i podjąć pracę”. Podstawa do tego, jak zaznaczyli, wynika z wybrania ich przez Sejm zgodnie z Konstytucją RP oraz ze „złożenia ślubowania wobec Prezydenta”.
Możliwość orzekania, dodali, „od ponad siedmiu miesięcy blokuje swoim postępowaniem Sędzia Bogdan Święczkowski”. Sędziowie podkreślili, że zgodne z rotą ślubowana sędzia Trybunału „stoi na straży Konstytucji RP”, a ta określa zadania TK, które obecnie „nie są wykonywane”.
„Jako sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podejmiemy wszystkie przewidziane prawem działania, aby przywrócić i zapewnić zgodne z prawem funkcjonowanie tego ważnego konstytucyjnego organu” – podkreślili.
Sędziowie wskazali też w oświadczeniu, że konstytucja „nie przewiduje żadnych kompetencji Prezydenta” w zakresie wyboru sędziów TK, a zgodnie z nią Trybunał „składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm”. Z tego, zdaniem sędziów wynika, że „jedynym organem uczestniczącym w wyborze sędziego TK jest Sejm”, a Konstytucja ani inne przepisy nie przyznają Prezydentowi „żadnych kompetencji” w zakresie wyboru sędziów TK.
„Przepisy nie przyznają żadnej aktywnej roli prezydentowi” w zakresie sędziów TK
Autorzy oświadczenia zaznaczyli, że sama Konstytucja nie przewiduje składania ślubowania przez sędziów TK. Z ustawy o statusie sędziów Trybunału jednak wynika, że stosunek służbowy wybranego już sędziego TK „nawiązuje się po złożeniu ślubowania”, a sędzia „składa ślubowanie wobec Prezydenta”.
Z przepisów jednak, wskazali sędziowie, nie wynika w żaden sposób, by Prezydent „przyjmował ślubowanie sędziego TK”, a twierdzenie, wedle którego prezydent „zaprzysięga” sędziów TK jest „oczywistym nieporozumieniem”. Jak dodali, ślubowanie to ma być skierowane wobec Prezydenta, „któremu jednak przepisy nie przyznają żadnej aktywnej roli” w zakresie sędziów Trybunału.
Stwierdzili też, że ślubowanie w Pałacu Prezydenckim, gdzie prezydent Nawrocki zaprosił troje z wybranych przez Sejm sędziów TK, następowało „zwyczajowo”. Wskazali, że niezaproszeni przez prezydenta sędziowie „wielokrotnie apelowali” o umożliwienie im złożenia w jego obecności ślubowania i „deklarowali pisemnie, że stawią się w wyznaczonym przez Prezydenta terminie”.
Marszałek Sejmu został zaproszony, by nadać wydarzeniu „uroczysty charakter”
„Pisma te pozostały bez jakiejkolwiek odpowiedzi. Nie wyjaśniono, dlaczego tylko troje spośród ośmiorga sędziów zostało zaproszonych do Pałacu Prezydenckiego, chociaż pozostali zostali wybrani dokładnie w taki sam sposób” – czytamy.
Wobec tego ślubowanie wszystkich sędziów, również tych, którzy dokonali tego w Sejmie, zostało złożone „tylko i wyłącznie wobec Prezydenta, a nie wobec Marszałka Sejmu”, który na uroczystość został zaproszony, aby „nadać mu uroczysty charakter”. Samo ślubowanie zaś było ich zdaniem „skuteczne w rozumieniu obowiązujących przepisów, co jest równoznaczne z nawiązaniem stosunku służbowego sędziów TK”.
Zdaniem sędziów „wypełnione zostały wszystkie ustawowe elementy ślubowania”, a złożenie ślubowanie „wobec Prezydenta” zostało udokumentowane w formie aktu notarialnego – przekazanego Prezydentowi.













