Bułgarski sąd poinformował w poniedziałek (19 października), że zgromadzone materiały pozwalają stwierdzić „istnienie uzasadnionych podejrzeń dotyczących udziału dwóch oskarżonych”. Zdecydowano więc o wydaniu europejskich nakazów aresztowania.

Podpalenie anten Starlinka w Bułgarii. Podejrzani to obywatele Niemiec

Dwaj podejrzani, Tirpan B. i Zeka I., są oskarżeni o podpalenie 9 października około godziny 22.25 czasu lokalnego anten satelitarnych Starlink na terenie obiektu Plana Teleport, którego właścicielem jest bułgarski operator telekomunikacyjny Vivacom. Według przedstawionych sądowi materiałów trzy z 18 znajdujących się w tym miejscu anten Starlink zostały całkowicie zniszczone, dwie częściowo spłonęły, a trzy kolejne uległy uszkodzeniu.

Zobacz wideo Planowane zamachy, zatrzymani sabotażyści. Minister Siemoniak komentuje.

Zdaniem śledczych dwaj podejrzani wjechali do Bułgarii z Serbii 9 października Volkswagenem na niemieckich tablicach rejestracyjnych, należącym do osoby trzeciej. Zadeklarowali przyjazd w celu turystycznym. Wyjechali tego samego dnia o godziny 23.55 tym samym pojazdem i przez to samo przejście graniczne. Są poszukiwani listem gończym od 16 października. Mężczyznom grozi kara od trzech do 12 lat więzienia.

Seria ataków na infrastrukturę sieci Starlink 

Podpalenie w Bułgarii wpisuje się w ciąg ataków na infrastrukturę sieci Starlink w Europie. We wrześniu podpalona została stacja Starlinka w Polsce. W związku ze sprawą Nürtingen w Badenii-Wirtembergii w Niemczech służby zatrzymały dwóch obywateli Turcji. To 34-letni Müslüm T. i 38-letni Ümit E. Niemiecki sąd zdecydował o ich tymczasowym areszcie.

„Der Spiegel”, powołując się na kilka niezależnych źródeł z różnych krajów, doniósł, że w podpalenie stacji naziemnej Starlink w Polsce mogła być zaangażowana turecka grupa przestępcza „Daltonowie”, której członkowie mogli przeprowadzić akcję sabotażową na zlecenie rosyjskich służb.

Z kolei w niedzielę (18 października) premier Litwy Mindaugas Sinkeviczius powiadomił o próbie podpalenia w Wilnie pomieszczeń, w których przechowywany jest sprzęt łączności satelitarnej Starlinka. – Widać, że próbowano dokonać sabotażu lub dywersji. Podobne działania powtarzają się w całej Europie. Należy uznać to za element rosyjskiej wojny hybrydowej – powiedział Sinkeviczius w rozmowie z radiem publicznym LRT. 

Sprawcy mieli próbować podpalić anteny i urządzenia sterujące. Na miejscu znaleziono pojemniki z płynami łatwopalnymi o różnej pojemności, w tym kanister dziesięciolitrowy.

Źródło: PAP

Udział