
-
Trzy czwarte ankietowanych jest przeciwna ustawie przewidującej dopłaty do składek ZUS dla najmniej zarabiających zawodowych artystów, a poparcie dla takiej inicjatywy zadeklarowało 11 procent respondentów.
-
Projekt ustawy przewiduje wprowadzenie statusu artysty zawodowego, uprawniającego do dopłat do składek ZUS dla osób o określonym poziomie dochodu.
-
Według danych rządu 69 procent artystów osiąga dochody poniżej średniej krajowej, a nowe przepisy mają objąć około 20 tysięcy osób.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Czy rząd powinien dopłacać artystom do emerytury?” – zapytano uczestników badania Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”.
Przecząco odpowiedziało 74 proc. respondentów. Za wsparciem ze strony państwa i dopłatami opowiedziało się 11 proc. ankietowanych, natomiast 15 proc. nie ma zdania w tej sprawie.
Badanie przeprowadzono w dniach 28-29 maja 2026 roku na próbie 1057 dorosłych Polaków.
Sondaż: Dopłaty do ZUS dla artystów. Polacy mówią zdecydowane „nie”
Pod koniec maja Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Dokument został przedłożony przez minister kultury i dziedzictwa narodowego Martę Cienkowską.
Jednym z założeń projektu jest wprowadzenie statusu artysty zawodowego. Miałby on być przyznawany na pięć lat, z możliwością przedłużenia do ośmiu lat.
Status ten byłby konieczny, aby ubiegać się o dopłaty do składek emerytalnych dla artystów, których średni miesięczny przychód z ostatnich trzech lat nie przekroczył 125 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli około 68 tys. zł brutto rocznie.
Państwo miałoby dopłacać brakującą kwotę do składek ZUS tak, aby zostały one uzupełnione do poziomu odpowiadającego minimalnemu wynagrodzeniu (4806 zł miesięcznie).
Wysokość dopłaty nie byłaby więc jednakowa dla wszystkich i miałaby zależeć od rzeczywistych dochodów konkretnej osoby. Jak informuje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, pieniądze nie trafiałyby bezpośrednio do artystów. Dopłaty byłyby przekazywane automatycznie do ZUS, na konto składkowe danej osoby.
Nowe przepisy mają uwzględniać specyfikę pracy artystycznej. Rząd wskazuje, że wielu twórców pracuje nieregularnie, często na podstawie czasowych umów i krótkoterminowych zleceń. Taki model zatrudnienia utrudnia im systematyczne opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
Rząd wskazuje na niskie dochody twórców
Z danych przedstawionych w komunikacie rządu wynika, że około 69 proc. artystów osiąga dochody poniżej średniej krajowej, a 30 proc. – poniżej minimalnego wynagrodzenia. Z kolei tylko 11 proc. osób wykonujących zawód artystyczny pracuje na podstawie umowy o pracę.
Rząd przekonuje, że nowe rozwiązania mają poprawić bezpieczeństwo socjalne tej grupy zawodowej. Artyści objęci systemem mieliby uzyskać dostęp do świadczeń społecznych i zdrowotnych, w tym publicznej ochrony zdrowia, świadczeń chorobowych czy urlopów macierzyńskich.
Według założeń z nowych przepisów mogłoby skorzystać około 20 tys. osób.
Projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów musi przejść dalszą ścieżkę legislacyjną. Jeśli przepisy zostaną uchwalone i ogłoszone w Dzienniku Ustaw, mają wejść w życie po dziewięciu miesiącach.
-
Kapela o „uprzywilejowanych kasjerkach”. Kłótnia o pieniądze dla artystów
-
„Przelała się czara goryczy”. Konfederacja chce odwołania minister kultury












