-
Kancelaria Prezydenta uzależnia spotkanie Karola Nawrockiego z premierem od wycofania policyjnych kordonów z terenu Trybunału Konstytucyjnego.
-
Donald Tusk poinformował, że prezydent Karol Nawrocki wycofał się na razie z zaproszenia do rozmowy dotyczącej sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego.
-
Szef KPRP Zbigniew Bogucki podkreślił, że oczekuje wpuszczenia do Trybunału Konstytucyjnego sędziów, których Pałac Prezydencki uznaje za legalnie urzędujących.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zbigniew Bogucki poinformował w piątek, że rozmawiał w Kancelarii Prezydenta z szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Janem Grabcem. Tematem było planowane spotkanie głowy państwa z premierem.
Szef KPRP przekazał, że powtórzył stanowisko Karola Nawrockiego przedstawione podczas wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
„Wychodzą z terenu TK kordony policji, wchodzą do TK legalni sędziowie. Niech to będzie wyraz dobrej woli strony rządowej” – napisał Bogucki na platformie X. W swoim wpisie nie podał terminu spotkania przywódców.
„W ważnych sprawach dla Polski Prezydent i Premier powinni móc rozmawiać bez stawiania warunków. Tego wymaga racja stanu” – odpowiedział szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec.
Spotkanie Tuska z Nawrockim w sprawie TK. „Prezydent wolał się na razie wycofać”
– Pan prezydent z jakichś powodów wolał się na razie wycofać z zaproszenia, ale nie jest to na pewno ostatnia próba, i pewnie się spotkamy w przyszłości – powiedział Tusk dziennikarzom w Sejmie. Dopytywano go, co było w sms-ie od prezydenta ws. spotkania dotyczącego sytuacji wokół TK, na który – jak mówił wcześniej sam szef rządu – byli z prezydentem umówieni.
Tusk relacjonował, że podczas rozmowy on sam najpierw zadeklarował, że „dobrze byłoby się spotkać”, potem prezydent „potwierdził, że dobrze byłoby się spotkać„. – Następnie już w kuluarach zapytałem go jak to robimy, a pan prezydent powiedział, że wyśle SMS-a z propozycją miejsca i daty. To wszystko – powiedział premier.
Dopytywany, czy to znaczy, że nic z tego spotkania nie będzie, Tusk odparł: „no tak się zastanawiam, chyba mam swoją teorię na temat, dlaczego pan prezydent na razie obawia się tego spotkania, ale może ta obawa minie”. – Więcej nic nie powiem – dodał.
Padło też pytanie premiera na ile procent możliwy jest reset TK zaproponowany przez wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. – Dziękuję – powiedział szef rządu, zwracając się do dziennikarzy; nie odpowiedział na zadane pytanie.
Donald Tusk czeka na SMS. Chce rozmawiać z Nawrockim w cztery oczy
Z propozycją bezpośredniej rozmowy wystąpił Donald Tusk. Po posiedzeniu RBN przekazał, że jest gotowy spotkać się z Nawrockim jeszcze w tym tygodniu, aby poszukać sposobu na trwałe obniżenie napięcia w kraju.
– Tu nie chodzi o to, żeby ktoś zatriumfował, ktoś kogoś upokarzał – podkreślał premier.
Szef rządu zaznaczył, że mimo głębokich różnic obaj politycy powinni szukać porozumienia w sprawach bezpieczeństwa wewnętrznego. Chciałby też wypracować rozwiązania, które ograniczą ryzyko kolejnych wstrząsów politycznych.
W czwartek dziennikarze pytali Tuska w Sejmie, czy do spotkania dojdzie jeszcze w tym tygodniu. Premier wyraził taką nadzieję i wskazał, że oczekuje kontaktu ze strony prezydenta. – Czekam na informację. Tak się umówiliśmy, na SMS-a od prezydenta, bo to on się zadeklarował, że będzie zapraszał – powiedział.
Spór o TK. Prezydent i premier różnią się w ocenach
Konflikt zaostrzył się 30 października, gdy Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Decyzje zakwestionowało dotychczasowe kierownictwo Trybunału.
Nawrocki oceniał później, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego i siłowego przejęcia TK. Tusk przedstawiał inną ocenę. Przypomniał, że prezydent nie odebrał ślubowania od części sędziów wybranych przez obecny Sejm, a Święczkowski uniemożliwiał im podjęcie pracy.


