-
Wojewoda małopolski potwierdził, że szóstą ofiarą śmiertelną strzelaniny w Krakowie była 51-letnia obywatelka Austrii.
-
Prokuratura Krajowa zapowiedziała, że w poniedziałek rano rozpoczną się sekcje zwłok dziewięciu osób, czyli ofiar z Krakowa oraz rodziny zamachowca.
-
W strzelaninie zostało rannych 16 osób, w tym dwaj policjanci, którzy zostali już wybudzeni ze śpiączki po przebytych operacjach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W wyniku strzelaniny w Krakowie zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym dwaj policjanci, którzy przeszli operacje.
W niedzielę podczas konferencji prasowej wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar odniósł się do pojawiających się w internecie spekulacji o śmierci kolejnej osoby poszkodowanej w zamachu. Zapewnił, że informacje te są nieprawdziwe. Bilans ofiar śmiertelnych pozostaje bez zmian – zginęło sześć osób.
Jak wyjaśnił, zamieszanie mogło wynikać z wcześniejszych informacji dotyczących narodowości jednej z ofiar. Służby pozostawały w kontakcie z austriackimi służbami konsularnymi, aby potwierdzić jej tożsamość.
– Teraz mogę to już powiedzieć, te czynności zostały zakończone. Mogę więc potwierdzić, iż 51-letnia kobieta, która jest szóstą ofiarą tegoż zamachu, to obywatelka Austrii – przekazał wojewoda.
Wśród pozostałych ofiar jest około 50-letni Polak, 32-letni obywatel Wielkiej Brytanii, 53-letnia Polka, 47-letnia Polka oraz 61-letnia Polka.
Po akcji w Krakowie, funkcjonariusze weszli do domu zamachowca w Ostrowie Świętokrzyskim, gdzie znaleziono trzy kolejne ciała – należące do matki, ojca oraz siostry sprawcy. Mężczyzna miał 53 lata, dwie kobiety były w wieku 52 i 21 lat.
Sekcje zwłok ofiar zamachu. Prokuratura podała termin
Naczelnik krakowskiego wydziału Prokuratury Krajowej prok. Eryk Stasielak przekazał w niedzielę, iż w poniedziałek rano rozpoczną się sekcje zwłok sześciorga ofiar ataku w Krakowie oraz trojga zabitych w Ostrowcu Świętokrzyskim, czyli rodziny zamachowca
– Sekcje zwłok od jutra rana będą prowadzone i prawdopodobniej się to przeciągnie na wtorek, bo sekcje dotyczące ran postrzałowych są dość skomplikowane i czasochłonne, a chcemy to zrobić dobrze. Tutaj pośpiechu nie ma i pośpiech nie byłby dobrym rozwiązaniem. Dlatego prawdopodobnie rozdzielimy te sekcje na dwa dni, bo mamy w tej chwili dziewięć ciał – powiedział PAP prok. Stasielak.
Zamach w Krakowie. Ranni policjanci, jeden potrzebuje krwi
Do krakowskich szpitali trafiło 16 rannych. 12 z nich otrzymało status czerwony, oznaczający zagrożenie życia.Wśród nich znaleźli się dwaj policjanci: starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański.
W szczególnie ciężkim stanie był pierwszy z nich. Funkcjonariusze przeszli operacje, a ich stan jest ciężki, ale stabilny. W niedzielę poinformowano, że obaj zostali wybudzeni ze śpiączki.
W komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych zaapelowano o oddawanie krwi dla rannego funkcjonariusza. „Każda kropla krwi ma znaczenie. W obliczu walki o życie Jakuba Kulika zachęcamy wszystkich, którzy mogą, do włączenia się w tę niezwykle ważną akcję” – czytamy.
W niedzielę rano wojewoda krakowski Krzysztof Jan Klęczar podkreślił, że szpitale nie stwierdziły braku dostępność krwi w kwestii ratowania życia. Zaznaczył jednak, że jest ona dobrem niezastępowalnym. Jak poinformował, najbardziej potrzebna w tej chwili grupa krwi to AB Rh+.
Gdzie była policja w trakcie zamachu w Krakowie? Wojewoda podał szczegółowe informacje
Podczas niedzielnej konferencji krakowski wojewoda przekazał szczegółowe informacje dotyczące działań służb po strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie. Jak poinformował, w akcji uczestniczyło dokładnie 1146 policjantów z garnizonu małopolskiego i spoza niego. W pierwszym rzucie zadysponowano 30 załóg.
Wojewoda podkreślił, że reakcja służb była bardzo szybka. Policja pojawiła się na miejscu w ciągu trzech minut od zgłoszenia, a straż pożarna dotarła tam w ciągu sześciu minut.
Na miejscu działała m.in. załoga Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1, zespoły ratownictwa medycznego, w tym specjalistyczna karetka z lekarzem. Nad Rynkiem Głównym znajdował się również śmigłowiec, a działania zabezpieczała straż miejska.
– Proszę mi wierzyć, to jest działanie wzorcowe – ocenił wojewoda.
Podkreślił również odwagę policjantów, którzy zatrzymali sprawcę. Jak zaznaczył, funkcjonariusze nie wiedzieli wówczas jeszcze, czego mężczyzna dopuścił się w swoim domu rodzinnym. Znali jednak zawartość jego samochodu i rodzaj posiadanej przez niego broni.
– Jednoznacznie możemy powiedzieć, że tą niezwykle odważną akcją policjanci, którzy dokonali zatrzymania i wszyscy, którzy przyczynili się do jego zatrzymania, uratowali wiele ludzkich istnień – powiedział.
Wojewoda zaapelował o docenienie pracy służb i przestrzegł przed wykorzystywaniem tragedii do celów politycznych.
– Póki ja tu jestem wojewodą, nikt polityki na ludzkiej tragedii robić nie będzie – podkreślił.
-
Porażający atak na rynku w Krakowie. Wiadomo, kim jest jedna z rannych osób
-
Nowe informacje o ofiarach śmiertelnych i rannych. Wojewoda ujawnia


