Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego TK we wrześniu. W środę (14 października), w obecności m.in. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i marszałkini Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Następnie przekazał pisemną rotę ślubowania z notarialnie poświadczonym podpisem do Kancelarii Prezydenta RP.

Sędziowie, którzy mają przydzielone pokoje, powiedzieli, że zapraszają nas, abyśmy zobaczyli, jak wyglądają ich miejsca pracy. I wtedy zadziała się rzecz, która zupełnie nas wszystkich zaskoczyła. Sędzia Święczkowski w sensie dosłownym wybiegł zza mnie. Ja wchodziłem do tego korytarza sędziowskiego i z wejścia do tego korytarza mnie wypchnął – powiedział Berek. Jak podkreślił, nie doszło do szarpaniny.

Zobacz wideo Kaczyński przed Trybunałem Konstytucyjnym

– Po prostu stanąłem, stanąłem w drzwiach i nie przepuściłem pana Berka, który nie objął urzędu sędziego i poinformowałem, że jeżeli chcą się spotkać i rozmawiać wszyscy wspólnie, to zapraszam do saloniku – odpowiedział w czwartek (15 października) Święczkowski w programie „Graffiti” na antenie Polsat News.

– Jest nagranie z kamer trybunalskich całej tej sytuacji. Nie pokażemy go, natomiast organy publiczne, organy ścigania, jeżeli będą chciały otrzymać to nagranie, poproszą o to. To oczywiście to nagranie przekażemy – zadeklarował.

Tekst jest aktualizowany

Udział