Szef MON już po spotkaniu z ambasadorem USA. Jasna deklaracja ws. amerykańskich żołnierzy

Kosiniak-Kamysz i Rose zadowoleni po spotkaniu. „Współpraca nie ulegnie zmianie”

Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o dobrym spotkaniu z ambasadorem USA w Polsce. „Rozmowa potwierdziła, że nasza współpraca na rzecz bezpieczeństwa nie ulegnie żadnej zmianie. Obecność sojusznicza w naszym kraju jest niezwykle ważnym filarem obrony wschodniej flanki. Polska jest dziś liderem NATO pod względem wzrostu wydatków na obronność. To jest zauważane i doceniane przez naszych sojuszników ze Stanów Zjednoczonych” – napisał szef MON. Jak podkreślił, Warszawa jest jednym z „najpewniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych w Europie”. Wpis po spotkaniu pojawił się także na koncie amerykańskiego ambasadora. Rose pochwalił Polskę za wydatki na obronność oraz gotowość i sojuszniczą solidarność. „Jesteśmy dumni, że stoimy ramię w ramię z tak silnym partnerem na wschodniej flance NATO i zaufanym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych” – napisał. 

Ambasador USA kontra użytkownik X. „Czy powinniśmy zabrać ze sobą żołnierzy?”

Przypomnijmy, że zaledwie kilka dni wcześniej Thomas Rose wywołał burzę zapowiedzią „zerwania stosunków” z Włodzimierzem Czarzastym, a następnie podsycał temperaturę kolejnymi wpisami w mediach społecznościowych. W jednym z nim sugerował, że Amerykanie mogliby wycofać się z Polski. „Czy powinniśmy zabrać ze sobą wszystkich żołnierzy i sprzęt?” – w ten sposób dyplomata odpowiedział na post jednego z użytkowników X, który doradzał, by Rose „wrócił do domu”. Gazeta.pl zapytała amerykańską ambasadę o potwierdzenie, czy to jej oficjalne stanowisko, jednak do chwili publikacji tego artykułu wciąż nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Komentarz ambasadora został natomiast usunięty. 

Zobacz wideo Trump gra na rozpad UE

Wiceminister spraw zagranicznych o zachowaniu ambasadora USA. „Podsycał konflikt”

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki przekazał w Polsat News, że Polska zakomunikowała amerykańskiej ambasadzie i Departamentowi Stanu USA, że reakcja dyplomaty nie była właściwa. – Jeśli ambasador czy ambasada się poczuwa do konieczności sprostowania pewnych tez marszałka Czarzastego, to jest wiele, dziesiątki [sposobów – red.] mniej eskalujących ten retoryczny konflikt – ocenił. Jak podkreślił, Rose „zachował się w sposób, który podsycał ten konflikt”. – Myślę, że w ostatnich wystąpieniach pana ambasadora, także w dziś [10 lutego – red.] opublikowanym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, on już nie chce opowiadać o tym, czym rzekomo obraził marszałek Czarzasty [Donalda Trumpa – red.]. Myślę, że jest to jakaś próba deeskalacji tego konfliktu – ocenił Bosacki.

O wywiadzie z ambasadorem USA pisaliśmy w tekście: „Tom Rose o 'skandalicznych obelgach’ Czarzastego. 'Nie muszę tego tłumaczyć'”.

Źródła: X, Polsat News, Gazeta.pl

Udział