
Choć nadal trwa rywalizacja w fazie zasadniczej PlusLigi a składy play-offów nie są jeszcze pewne, kluby już rozpoczęły kolejną, równie emocjonującą rywalizację – o najmocniejsze składy na sezon 2026/2027.
Transferowe hity PlusLigi w sezonie 2026/2027. Gwiazdy wracają!
Największym transferowym hitem będzie z pewnością powrót Tomasza Fornala z ligi tureckiej. Siatkarz ma dołączyć do drużyny z Zawiercia.
– Może dobrze dla niego, że poznał inne realia, inny kraj. Jest wciąż młody. Moim zdaniem to cenne doświadczenie. Teraz wróci do Polski. Uważam, że potrzebuje polskiej ligi, a polska liga potrzebuje jego – ocenił trener Marcelo Mendez, który współpracował z przyjmującym w Jastrzębskim Węglu.
Wszystko wskazuje na to, że od następnego sezonu barwy Jurajskich Rycerzy będzie reprezentował także Jakub Kochanowski, który pożegna się z PGE Projektem Warszawa. Ekipę Michała Winiarskiego ma także wzmocnić Kamil Rychlicki.
PlusLiga 2026/2027. Oto transferowe hity
Według transferowych plotek na krajowe parkiety ma również powrócić inny reprezentant Polski – Aleksander Śliwka, który jest łączony z drużyną z Warszawy.
Barw PGE Projektu Warszawa ma też bronić Yuri Romano, włoski atakujący, którego transfer już wzbudził sporo emocji. Powód? Zawodnik gra aktualnie w lidze rosyjskiej, natomiast w szeregach warszawian występuje pochodzący z Ukrainy Jurij Semeniuk.
– Kraj, w którym w tym sezonie zarabia, chce, by moja ojczyzna nie istniała, chce unicestwić Ukraińców. On sobie tam spokojnie mieszka i pracuje, a w kolejnym roku przyjedzie do Polski i będzie moim kolegą? Jeśli tak się stanie, będzie to dla mnie dziwne. Jak mam z nim rozmawiać? – zastanawiał się ukraiński zawodnik.
PlusLigę ma ponadto zasilić Ran Takahashi, gwiazda japońskiej ligi, która od kolejnego sezonu ma występować u boku Wilfredo Leona w Bogdance LUK Lublin.
Atakujący Łukasz Kaczmarek ma się pożegnać z JSW Jastrzębskim Węglem i dołączyć do Asseco Resovii. Podobnie jak niemiecki przyjmujący Tobias Brand, którego transfer z Trefla Gdańsk na Podkarpacie jest niemal pewien.
PlusLiga 2026/2027: Tak mogą wyglądać składy klubów
Równie ciekawe są ruchy klubów ze środka tabeli. To właśnie tam często rodzą się największe niespodzianki. Przykładem jest chociażby Karol Borkowski, który od tego roku broni barw AZS Indykpolu Olsztyn. 27-letni przyjmujący jest jednym z filarów „Akademików”. W poprzednich latach był związany z PGE Projektem Warszawa, jednak kibice bardzo rzadko mieli okazję oglądać go na boisku.













