„Zwołałem dziś spotkanie z udziałem ministrów oraz dowódców Wojska Polskiego i służb. Rozmawialiśmy na temat kolejnych działań dotyczących wzmocnienia bezpieczeństwa naszych granic” – podał na portalu X szef rządu Donald Tusk. 

Z informacji przekazanych przez Adama Szłapkę wynika, że w spotkaniu uczestniczyli m.in. szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MSZ Radosław Sikorski, szef MSWiA Marcin Kierwiński, minister-koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. „Tematem było bezpieczeństwo polskich granic” – zaznaczył rzecznik rządu. 

Zobacz wideo Czy Rosja zamanifestuje swoją siłę poprzez użycie broni atomowej na małym obszarze?

„Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego sprzętu”

W poniedziałek (14 września) szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o rosyjskim dronie wyłowionym z Morza Bałtyckiego. Nie jest wykluczone, że urządzenie dryfowało przez wiele kilometrów. 

W nocy z soboty na niedzielę (12/13 września) w trakcie nocnych ataków Rosji na Ukrainę polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegały przed zagrożeniem mieszkańców regionów przygranicznych. Jeden z rosyjskich dronów, jak informowała strona ukraińska, uderzył w pociąg relacji Kijów – Warszawa przed granicą z Polską, inny w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.

W niedzielę doszło do specjalnej odprawy zwołanej w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. – Rosja uderza w gospodarkę ukraińską oraz eskaluje napięcie wobec państw wspierających Ukrainę. Wojsko Polskie, służby specjalne i MSWiA są w pełnej gotowości i działają na rzecz bezpieczeństwa Polski. Nasze służby są także w stałym kontakcie ze służbami sojuszniczymi – mówił w niedzielę Donald Tusk. 

W ocenie szefa rządu rosyjskie ataki w pobliżu polskiej granicy świadczą o eskalacji działań Rosji. – Ataki tej nocy wskazują, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu: dronów odrzutowych – poinformował premier.

Donald Tusk: Także gorsze warianty są możliwe

– Jak wiecie, atak czy próba sparaliżowania przejść granicznych to nie jest pierwsze tego typu zdarzenie. Mieliśmy z tym do czynienia w Mołdawii, ale wiedzieliśmy, że w planie rosyjskim będzie próba dezorganizacji, paraliżu, a być może także zniszczenia przejść granicznych ukraińskich, a więc dotyczy to także naszego kraju – zaznaczył Donald Tusk.

Premier dodał, że najbliższych tygodniach i miesiącach można się spodziewać „wzmożonych akcji” ze strony rosyjskiej i nie można wykluczyć, że ta eskalacja będzie dotyczyła także terytorium Polski. Wyraził nadzieję, że „ten najgorszy scenariusz się nie sprawdzi”. – Ale niestety dotychczasowe zdarzenia potwierdzają informacje, które otrzymujemy od wielu miesięcy, że także gorsze warianty są możliwe – podkreślił Tusk.

Ukraińskie Siły Powietrzne przekazały, że Rosjanie w atakach w nocy z soboty na niedzielę użyli ponad 450 dronów oraz czterech dronów-rakiet Banderol. Wśród atakowanych regionów znalazły się obwody w zachodniej części kraju. W niedzielę rano ukraińskie Siły Powietrzne przekazały na Telegramie, że zneutralizowano 409 środków napadu powietrznego, w tym 405 dronów i cztery Banderole, mające cechy drona i pocisku manewrującego. Ataki odpierało lotnictwo, wojska rakietowej obrony przeciwlotniczej, jednostki walki radioelektronicznej i dronowej oraz mobilne grupy ogniowe Sił Obrony Ukrainy. 

Źródło: PAP

Udział