Jak informowaliśmy w Gazeta.pl, w pierwszej połowie sierpnia policja w Łomży (woj. podlaskie) otrzymała zgłoszenie, że na zewnętrznej stronie balkonu na piątym piętrze w jednym z bloków jest małe dziecko. Widząc to, sąsiedzi i świadkowie zdążyli rozciągnąć koc i zamortyzować upadek na tyle, że 4-letnia dziewczynka przeżyła. Z ogólnymi obrażeniami trafiła do szpitala, ale nie przebywała w nim długo.

Według ustaleń policji, podczas zdarzenia matka miała spać w mieszkaniu. Badanie wykazało, że kobieta miała 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Ojciec dziecka był wtedy za granicą.


Zobacz wideo

13 lat więzienia dla matki za porzucenie noworodka w pustostanie

27-latka nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień

Szefowa Prokuratury Rejonowej w Łomży Małgorzata Kosiorek-Soboń poinformowała w czwartek (1 października) Polską Agencję Prasową, że kobieta została oskarżona o narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zarzut dotyczy sytuacji, gdy na danej osobie ciąży obowiązek opieki – w tym przypadku matki nad małym dzieckiem. 

Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Łomży. Na razie nie ma terminu rozpoznania tej sprawy.

27-latka nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień. Zastosowano wobec niej dozór policyjny.

Z kolei czterolatka, która ma status osoby pokrzywdzonej, na potrzeby śledztwa ma ustanowionego prawnego reprezentanta. Jeszcze w sierpniu sąd zdecydował o umieszczeniu dziewczynki w pieczy zastępczej.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version