Warszawska policja poinformowała w czwartek o nietypowej interwencji na terenie jednego ze schronisk w stolicy.
Włamał się do schroniska i… porwał psa. Interweniowała policja
Mundurowi zostali wezwani przez pracowników placówki przy ul. Paluch w sprawie włamania i próby kradzieży.
Okazało się, że 51-letni mężczyzna dostał się na teren schroniska, przeskakując przez ogrodzenie, a następnie skierował się do jednego z boksów, skąd ukradł psa.
Intruz został jednak zauważony przez pracowników placówki i przez nich ujęty.
Ukradł psa ze schroniska. Tak tłumaczył się policji
– W rozmowie z policjantami mężczyzna tłumaczył, że chciał jedynie wyprowadzić psa na spacer, ponieważ – jak twierdził – dyrektorka schroniska miała mu tego zabronić – poinformowała asp. Małgorzata Gębczyńska.
Po przeprowadzeniu czynności z zatrzymanym 51-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Grozi mu kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
-
Ukradł żółwia i uciekł. Wpadł, bo chciał kupić mu karmę
-
Ukradł konia i wprowadził go do bloku. Policjanci zdumieni













