Węgierskie MSZ nie sprecyzowało, jakie działania zarzuca wydalonym dyplomatom. Odwołało się jednak do Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych z 1961 r., która określa prawa i obowiązki przedstawicieli dyplomatycznych.
Dokument przewiduje, że dyplomaci mają obowiązek przestrzegać prawa państwa przyjmującego i nie mogą ingerować w jego sprawy wewnętrzne. W praktyce państwa często powołują się na te przepisy przy wydalaniu dyplomatów podejrzewanych m.in. o działalność wywiadowczą.
„Przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych poinformował ambasadora Rosji w Węgrzech, że według oceny węgierskich władz 10 członków rosyjskiej misji angażowało się na Węgrzech w działania niedopuszczalne dla dyplomatów na mocy Konwencji Wiedeńskiej” – czytamy.
„Decyzja ta służy ochronie bezpieczeństwa i suwerenności Węgier. Nie oznacza ona zerwania stosunków dyplomatycznych z Rosją. Węgry zamierzają kontynuować niezbędny dialog oparty na wzajemnym szacunku i przestrzeganiu zasad” – stwierdził resort w wydanym oświadczeniu.
Wydalenie rosyjskich dyplomatów to przejaw zdecydowanej zmiany kierunku politycznego Węgier wobec Rosji po przejęciu władzy przez Tiszę Petera Magyara. Były węgierski premier Viktor Orban uchodził za jednego z największych sojuszników Kremla na arenie międzynarodowej.
Artykuł aktualizowany


