
-
Według eksperta ds. Rosji i historyka Matthiasa Uhla Ukraina może mieć poważny problem z niedoborem żołnierzy, zwłaszcza piechoty, co ogranicza możliwości prowadzenia dużych operacji ofensywnych.
-
Ekspert prognozuje, że wojna w Ukrainie może potrwać bardzo długo i przekształcić się w konflikt z dominującą rolą dronów.
-
Według historyka Rosja nadal jest zdolna do prowadzenia wojny dzięki zasobom, a jej przewidywany „upadek” nie nastąpił pomimo sankcji i problemów gospodarczych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Ukraina jest w „niekorzystnej sytuacji” pod względem zasobów ludzkich, a „niedobór żołnierzy, zwłaszcza piechoty, może stać się poważnym problemem” – uważa ekspert do spraw Rosji i historyk Matthias Uhl.
Ukrainie brakuje żołnierzy? Ekspert mówi o „ostatnim kroku”
Jak opisuje niemiecki „Bild”, ekspert zauważa, że Kijowowi brakuje personelu do prowadzenia operacji ofensywnych na większą skalę, a kraj jest uzależniony od zachodniej broni i danych wywiadowczych.
– Sytuacja najpewniej jeszcze bardziej się zaostrzy. Ostatnim krokiem będzie prawdopodobnie mobilizacja mężczyzn w wieku od 18 do 25 lat, którzy obecnie są zwolnieni z obowiązkowej służby wojskowej – mówi Uhl.
„Niekończąca się wojna dronów”. Ekspert prognozuje ws. Ukrainy
Według eksperta nie należy oczekiwać szybkiego zakończenia wojny w Ukrainie. W jego opinii konflikt potrwa jeszcze bardzo długo i może przekształcić się w „niekończącą się wojnę dronów”.
– Na razie wojna na wyniszczenie będzie trwała – mówi.
Ekspert zauważył, że istnieje wiele historycznych przykładów wojen ciągnących się latami, pomimo wyczerpania i oznak nieformalnego pokoju, gdyż obie strony takich konfliktów wierzyły w nieuchronne zwycięstwo. Według Uhla w wojnie Rosji w Ukrainie również jedna ze stron może „zbyt późno zdać sobie sprawę, że koniec jest bliski”.
Rosja zdolna do prowadzenia wojny latami? „Upadek nie nastąpił”
– Obecnie wydaje się, że nie ma skutecznych środków przeciwdziałania przytłaczającej sile dronów. Najpierw trzeba je zniszczyć na polu bitwy, zanim będzie można przeprowadzić kolejną udaną ofensywę. Ze względu na wysokie koszty, realnymi opcjami pozostają jedynie lasery lub karabiny maszynowe – tłumaczy Uhl.
Ekspert argumentuje, że Rosja wciąż jest zdolna do prowadzenia wojny dzięki swoim zasobom. – Pomimo problemów gospodarczych i sankcji, systemowy upadek, którego oczekiwał Zachód, nie nastąpił – uważa historyk
Uhl uważa również, że w przypadku potencjalnego spadku liczby ochotników, których wabi się pieniędzmi, Moskwa sięgnie po inne sposoby rekrutacji personelu na front. Możliwa jest dalsza „częściowa” mobilizacja, a nawet przekształcenie „wojskowej operacji specjalnej” w „operację antyterrorystyczną”.
Władimir Putin mówił podczas parady z okazji Dnia Zwycięstwa, że wojna w Ukrainie rzekomo „dobiega końca”. Jego słowa prostowali później propagandyści i doradcy. W podobnym tonie wypowiedział się także rzecznik Kremla. Dmitrij Pieskow stwierdził, że zakończenie wojny zależy od decyzji Wołodymyra Zełenskiego.

