-
Jurij Uszakow przekazał, że rozmowy pokojowe wymagają udziału całej Europy, a nie tylko Kijowa, co utrudnia osiągnięcie porozumienia z Ukrainą.
-
Na wypowiedź doradcy Kremla zareagował Radosław Sikorski, stwierdzając w mediach społecznościowych, że Rosja zrozumiała, iż Europa również ma swoje karty do rozegrania.
-
Rosja jest gotowa na trójstronne spotkanie z Ukrainą i USA po 4 listopada, co potwierdził także prezydent Wołodymyr Zełenski po rozmowach z amerykańskimi wysłannikami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Doradca Władimira Putina, Jurij Uszakow, udzielił wywiadu państwowej telewizji, w którym stwierdził, że „Stany Zjednoczone nie zdołały wywrzeć presji na Kijów, aby zgodził się na zawarcie porozumienia pokojowego”.
– Wcześniej, po spotkaniu w Anchorage, wydawało się, że administracja amerykańska może narzucić pewne warunki i zmusić Kijów do ich spełnienia. Jednak jak dotąd nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów – mówił Uszakow.
Sikorski reaguje na słowa Uszakowa. „Europa ma swoje karty”
Doradca Kremla nawiązał w ten sposób do spotkania na Alasce, które odbyło się 15 sierpnia zeszłego roku. W Anchorage rozmowy prowadzili prezydent USA Donald Trump oraz przywódca Rosji Władimir Putin.
W udzielonym wywiadzie Juriij Uszakow wskazał, dlaczego – jego zdaniem – ówczesne rozmowy nie przyniosły rezultatu. – Wynika to z faktu, że nie wystarczy rozmawiać wyłącznie z Kijowem; musimy rozmawiać z całą Europą, która w pełni popiera Kijów – stwierdził.
Do tych słów odniósł się w mediach społecznościowych minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski. „Rosja zrozumiała, że Europa również ma swoje karty do rozegrania” – napisał.
Rozmowy pokojowe. Będzie spotkanie Ukrainy, Rosji i USA
Uszakow stwierdził też w niedzielnym wywiadzie, że Rosja jest gotowa na trójstronne spotkanie z Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi po rosyjskim Dniu Jedności Narodowej, przypadającym na 4 listopada.
Doradca Putina potwierdził tym samym wcześniejsze głosy, jakie padały z Kremla. Kilka dni temu strona rosyjska wskazywała, że do takowego spotkania miałoby dojść w połowie listopada w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Jeszcze w piątek Wołodymyr Zełenski przekazał, że rozmawiał ze specjalnymi wysłannikami Waszyngtonu – Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Dodał, że zgodził się na trójstronne spotkanie.
W niedzielnym wywiadzie prezydent Ukrainy podtrzymał swoje stanowisko, że są gotowi do rozmów. – Jeśli chodzi o kwestię terytorialną, musi ona zostać omówiona na szczeblu kierowniczym. Pozostałe kwestie leżą w gestii grup technicznych. Wszystko to może zatem zostać omówione w listopadzie – mówił Zełenski, którego cytuje AFP.
Źródła: Reuters, AFP, Interia













