
-
Andrij Sybiha stwierdził, że odrzucenie przez Władimira Putina propozycji rozmów z Wołodymyrem Zełenskim doprowadzi do dalszych sankcji i ciosów wymierzonych w Rosję.
-
Sybiha twierdzi, że pogarsza się sytuacja gospodarcza Rosji, co wpłynie na zamykanie miejsc pracy, wyższe podatki i wzrost inflacji.
-
Prezydent Ukrainy ogłosił gotowość do wstrzymania ognia na czas negocjacji, ale Władimir Putin odrzucił propozycję spotkania i zasugerował potrzebę porozumienia na niższym szczeblu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Odmawiając oferty prezydenta Zełenskiego na bezpośrednie rozmowy pokojowe, Putin stracił swoją szansę na wyjście z nieudanej wojny” – napisał w dłuższym oświadczeniu na X minister spraw zagranicznych Ukrainy.
Andrij Sybiha prognozuje, że sytuacja Rosji będzie się pogarszać, straty na polu bitwy będą postępować, a porażki „staną się coraz bardziej upokarzające”.
Rosja odrzuciła ofertę Zełenskiego. Sybiha nazwał Putina „fanatykiem Kremla”
Ukraiński minister zwrócił uwagę na rosyjską gospodarkę, która, jego zdaniem, będzie podupadała, powodując zamykanie miejsc pracy i wymuszając na Rosjanach płacenie większych podatków przy jednoczesnym wzroście inflacji.
Przekonywał, że w Rosji nie ma miejsc, w których można byłoby się ukryć przed ukraińskimi atakami. Co więcej, jak zapowiedział, liczba uderzeń ma nadal wzrastać.
„Wszystko to dlatego, że fanatyk na Kremlu chce utrzymać się u władzy za wszelką cenę i jest gotów poświęcić przyszłość swojego kraju oraz zabić miliony ludzi dla swoich szalonych złudzeń” – ocenił Sybiha
Sybiha: Putin nie chce przyznać prostej prawdy
Odmowa bezpośrednich negocjacji Putina z Zełenskim – jak stwierdził Sybiha – powinna doprowadzić do zdecydowanej reakcji sojuszników Ukrainy.
Kijów pokłada nadzieje w pomocy międzynarodowej, wierząc, że presja na Moskwę ze strony innych krajów nie osłabnie, a wręcz stanie się silniejsza.
„Wszystko to dlatego, że (Putin – red.) nie chce przyznać prostej prawdy: nigdy nie osiągnie swoich celów na polu bitwy. Lepiej niech porzuci swoje złudne nadzieje na szybkie załamanie Ukrainy, osłabienie wsparcia ze strony jej partnerów lub złagodzenie presji na Rosję” – napisał ukraiński minister, dodając, że Rosja i tak będzie musiała w końcu przyjąć warunki pokojowe.
Zełenski napisał list do Putina. Przywódca Rosji nie zgodził się na spotkanie
W czwartek wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski opublikował list otwarty do przywódcy Rosji Władimira Putina, proponując spotkanie w celu zakończenia wojny. Zaznaczył, że „Ukraina jest gotowa do pełnego wstrzymania ognia, aby wykorzystać czas, kiedy będą trwały negocjacje”.
Następnego dnia Putin podczas Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu odrzucił ofertę, tłumacząc, że „na razie nie widzi sensu” osobistego spotkania z ukraińskim prezydentem.
Rosyjski przywódca stwierdził, że lepiej będzie wypracować porozumienie na szczeblu przedstawicieli dyplomatycznych państw, a dopiero później zasiąść do podpisu dokumentu. Dodał, że jego zdaniem „list zawiera kilka dość niegrzecznych uwag”, a propozycja spotkania nie była szczera.
Prezydent Ukrainy ocenił odpowiedź jako przejaw chęci kontynowania wojny, co – jak zasugerował – miałoby zaniepokoić światowych liderów.
-
Zełenski ogłasza sukces. „Sankcje dalekiego zasięgu przyniosły rezultaty”
-
„Okno możliwości” dla Rosji. Ukraina walczy z poważnymi brakami w arsenale












