-
Archeologowie i paleontologowie odkryli ponad 3500 szczątków mamutów włochatych na placu budowy w Bukovie, dzielnicy Usti nad Łabą w północnych Czechach.
-
Na obszarze około tysiąca metrów kwadratowych odnaleziono kości co najmniej 20 mamutów oraz szczątki innych zwierząt i narzędzia używane przez ludzi.
-
Znalezione ślady sugerują grupowe polowania i oprawianie mamutów przez ludzi epoki plejstocenu, jednak szczegóły współpracy między nimi pozostają nieznane.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Mamuty włochate poruszały się w stadach jak dzisiejsze słonie. To pozwalało im łatwiej migrować, odnaleźć tereny zasobne w wodę i pokarm, a także chronić się przed atakami mrozu epoki lodowcowej i drapieżnikami. Fakt ten powodował jednak, że ludzie epoki plejstocenu organizowali się i tworzyli całą logistykę, by dzięki niej zapolować na stada tych ssaków. Gremialne łowy na mamuty mogły zapewnić przetrwanie całym grupom ludzi, którzy korzystali z ich mięsa, kości czy futer.
To dlatego w różnych punktach Europy znajdują się takie miejsca, w których ewidentnie dochodziło do polowań na mamuty na sporą skalę, a także składowania i oprawiania ich ciał. Poćwiartowanie zabitych zwierząt tej wielkości co mamut włochaty wymagało sporo zbiorowej pracy i czasu. Trzeba było znaleźć odpowiednie miejsce i zabezpieczyć je przed zamarzaniem i padlinożercami.
Kilka tysięcy kości mamutów na placu budowy w Czechach
I takie miejsce musiało się znajdować tam, gdzie zaplanowano plac budowy Pałacu Sprawiedliwości w Usti nad Łabą w Czechach. Najpierw zauważono tutaj wystające z placu kawałki ciosów, a po odkopaniu okazało się, że teren zawiera około 3,5 tys. szczątków zwierząt. Udało się z nich złożyć co najmniej 20 mamutów włochatych. Skoro znalazły się w jednym miejscu, to znaczy, że na tym terenie mogą znajdować się ślady wielokrotnych polowań ludzi na mamuty, które miały miejsce między 28,8 a 25,6 tys. lat temu.
Zabijano je tu, ćwiartowano i to na sporą skalę. Paleontologowie mówią, że udało się odnaleźć w zasadzie każdą kość ze szkieletu tych wielkich zwierząt, aczkolwiek relatywnie najmniej było części czaszek mamutów. Być może ich głowy były oddzielane i przenoszone gdzie indziej. Wiadomo również, że ofiarami ludzi padały zwierzęta młode tzn. już dorosłe, ale jednak młode i być może mniej doświadczone. Poza mamutami są tu także kości renifera, dzikiego konia, zająca, a nawet jednego nosorożca włochatego.
To znalezisko niewątpliwie wskazuje na zbiorową działalność dawnych ludzi, a zatem także na grupowe polowania na mamuty i współpracę przy ich oprawianiu. Nie wiadomo jednak jak dokładnie ta współpraca wyglądała, gdyż te wykopaliska nie dają odpowiedzi na to pytanie. Widać tu ślady ognisk z wielu lat, także kawałki wisiorków i ozdób z części ciał mamutów. Są też kamienne narzędzia tnące i groty oszczepów.
Takie miejsca polowań na mamuty znane są z Polski, Niemiec, Austrii, ale na terenie Czech znajdowano je dotąd głównie na Morawach.


