
W skrócie
-
Radosław Sikorski poinformował Stany Zjednoczone o polskim niezadowoleniu związanym ze sprawą Zbigniewa Ziobry.
-
Polskie władze kwestionują uzyskanie przez Zbigniewa Ziobrę wizy dziennikarskiej do USA oraz jego status jako dziennikarza.
-
Zbigniew Ziobro jest poszukiwany przez polskie władze w związku z podejrzeniem popełnienia 26 przestępstw, obecnie przebywa w Stanach Zjednoczonych.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odniósł się do sprawy Zbigniewa Ziobry podczas swojego wystąpienia na GLOBSEC Forum. Przekazał w nim, że poinformował Stany Zjednoczone o polskim „niezadowoleniu” z tego, jak rozwinęła się sprawa byłego ministra sprawiedliwości.
Polityk został zapytany o możliwość ubieganie się przez Polskę o ekstradycję poszukiwanego polityka Prawa i Sprawiedliwości. W odpowiedzi podkreślił, że jest to osobna procedura, lecz Warszawa i Waszyngton podpisały porozumienie, które potencjalnie pozwala na jej przeprowadzenie.
Zbigniew Ziobro w USA. Radosław Sikorski rozmawiał z Amerykanami
– Pierwszą kwestią, którą trzeba zweryfikować jest oczywiście to, czy jest dziennikarzem i czy przysługuje mu ta wiza (na mocy której wjechał do USA – red.) – powiedział szef polskiej dyplomacji.
Sikorski podkreślił następnie, że Ziobro wciąż oficjalnie jest posłem na Sejm, a jego zadaniem jest uczestnictwo w jego pracach – czego nie robi. Zauważył także, że w opinii rządu uzyskał wizę dziennikarską „pod fałszywym pretekstem„.
– Nie jest dziennikarzem i już nadużywa wizy, bo otwarcie mówi w mediach społecznościowych, że będzie podróżował po Stanach Zjednoczonych, organizując polonijne społeczności. To nie jest zadanie dziennikarza – wskazał.
Sprawa Zbigniewa Ziobry. Poseł PiS przebywa w USA
Zbigniew Ziobro, podejrzany o popełnienie 26 przestępstw związanych z aferą wokół Funduszu Sprawiedliwości, jest poszukiwany przez polskie władze. Polityk najpierw przebywał na Węgrzech, a po utracie władzy przez Viktora Orbana udał się do Stanów Zjednoczonych.
Podróż do USA byłemu ministrowi sprawiedliwości umożliwiła wiza dziennikarska, którą otrzymał jako korespondent przychylnej PiS stacji TV Republika. W jej otrzymaniu miał pośredniczyć zastępca amerykańskiego sekretarza stanu, Christopher Landau.
W zeszłym tygodniu w trakcie posiedzenia rządu premier Donald Tusk zwrócił się do Sikorskiego oraz Waldemara Żurka o „przedstawienie naszym zagranicznym partnerom kompletu informacji” na temat poszukiwanego polityka. Wiadomo, że wcześniej w tej sprawie z Amerykanami kontaktowała się także Prokuratura Krajowa i MSZ.

