W poniedziałek (19 października) Wołodymyr Zełenski poinformował we wpisie w mediach społecznościowych, że „minister obrony Ukrainy, minister spraw zagranicznych oraz zespół Biura Prezydenta otrzymali pilne zadania dotyczące kontaktów z partnerami, którzy mogą jak najszybciej wesprzeć ukraińską obronę powietrzną”.

Zełenski zwrócił się do USA: Istnieją uzgodnienia polityczne

„Istnieją uzgodnienia polityczne, które nie zostały zrealizowane na szczeblu roboczym. Dochodzi również do opóźnień w dostawach niektórych rodzajów niezbędnego wyposażenia na szczeblu Departamentu Wojny Stanów Zjednoczonych” – dodał ukraiński lider i zapowiedział dodatkową naradę w poniedziałek wieczorem.

Zobacz wideo Trump troszczy się bardziej o gospodarkę Rosji

Zełenski przekazał, że podczas niej zostaną omówione wyniki wszystkich kontaktów z partnerami, zaplanowanych na ten dzień. „Liczymy na konkretne rezultaty” – podkreślił.

Szef MSZ Ukrainy: Napotykamy przeszkody w pozyskiwaniu pocisków 

Według ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrija Sybihy, rosyjski terror wynika z wyrachowanej kalkulacji, a Moskwa otrzymała powody, by wierzyć, że może osiągnąć swoje cele.

„Może odrzucać działania na rzecz deeskalacji, nadal wystrzeliwać pociski balistyczne, a jednocześnie korzystać z łagodzenia sankcji lub opóźnień we wprowadzaniu ograniczeń gospodarczych. Tymczasem Ukraina napotyka na przeszkody w pozyskiwaniu pocisków przechwytujących, niezbędnych do ochrony ludności cywilnej. Decyzje te mają bezpośrednie konsekwencje w terenie” – przekazał szef dyplomacji na platformie X.

Zdaniem ministra zdolność Rosji do kontynuowania wojny zależy od otrzymywanych przez nią zasobów oraz od tego, ile rosyjskich pocisków Ukraina jest w stanie zestrzelić.

W ocenie Sybihy ograniczenie dochodów Rosji z wojny oraz zapewnienie Ukrainie nieprzerwanych dostaw systemów obrony powietrznej i pocisków przechwytujących rakiety balistyczne należy traktować jako pilne i wzajemnie powiązane priorytety.

Zełenski: USA chcą skłonić Ukrainę do kapitulacji

Zełenski powiedział w niedzielę Bloombergowi, że – według niego – administracja przywódcy USA Donalda Trumpa podjęła działania, które mają skłonić Ukrainę do kapitulacji. Zaproponował, że Ukraina przestanie atakować rafinerie w Rosji, jeśli otrzyma więcej pocisków do wyrzutni Patriot.

Oświadczył również, że Stany Zjednoczone opóźniają dostawy pocisków przechwytujących do systemów obrony przeciwlotniczej Patriot, wykorzystywanych do zestrzeliwania rosyjskich rakiet balistycznych. 

Stany Zjednoczone dostarczają obecnie Ukrainie zaledwie 12 pocisków przechwytujących do systemów Patriot miesięcznie, czyli około jednej czwartej liczby dostarczanej za administracji Joego Bidena. Za prezydentury Trumpa Amerykanie sprzedają Ukrainie te pociski, podczas gdy administracja Bidena przekazywała je bezpłatnie w ramach pomocy wojskowej.

Brytyjski „Daily Telegraph” ocenił z kolei w poniedziałek, że „kraje europejskie muszą się zmobilizować i wypełnić lukę po USA”. Dziennik przekonuje, że Europa ma „gotową broń, którą może i powinna wykorzystać” – przejęcie zamrożonych w UE aktywów państwowych Rosji. Gazeta podkreśliła, że te pieniądze pozwoliłyby ukraińskiej armii na przykład na zakup pocisków przechwytujących, których obecny niedobór pozwala Rosji na niemal bezkarne atakowanie Ukrainy.

Tymczasem Trump oznajmił w niedzielę, że zdecydował się wstrzymać nowe sankcje przeciwko Rosji, bo nie chce odciągać jej od stołu negocjacyjnego. A Zełenskiego oskarżył o to, że chce przedłużyć wojnę.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version