
Do niecodziennego zdarzenia doszło w piątek późnym wieczorem. Wówczas na numer alarmowy wpłynęło zgłoszenie od jednego z mieszkańców Elbląga, że w jego łazience przy ul. płk. Dąbka znajduje się wąż. Mężczyzna zapewniał, że takich gadów nie hoduje.
Elbląg: W łazience znalazł węża. Nietypowa interwencja policji
„Policjanci pojechali na miejsce i okazało się, że w łazience naprawdę znajduje się metrowy wąż i to nie taki od prysznica czy pralki, tylko żywy wąż zbożowy” – przekazał nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.
Wąż miał zostać odłowiony, a następnie przekazany lekarzowi weterynarii, jednak gad miał inne plany – wpełzł do odpływu.
„Najprawdopodobniej wąż uciekł hodowcy i przedostał się kanałem wentylacyjnym bądź odpływem z innego mieszkania” – poinformował nadkom. Nowacki.
Policja szuka właściciela węża
Wąż, który „odwiedził” mieszkańca Elbląga nie jest jadowity i często wybiera się ten gatunek do hodowli domowej.
„Naturalnie występuje w południowo-wschodnich USA, od południowego New Jersey na południe po Florida Keys i na zachód po wschodnią Luizjanę” – wyjaśnia policjant.
Nadkom. Krzysztof Nowacki przekazał, że funkcjonariusze ustalają obecnie, z której hodowli mógł pochodzić gad i jak dokładnie dostał się do innego mieszkania.
O tym, że węża nie udało się odłowić poinformowano Departament Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UM w Elblągu oraz spółdzielnię Mieszkaniową Sielanka, która zarządza budynkiem.
„Do mieszkańców trafiły już ulotki informacyjno- ostrzegawczegawcze, a także sprawdzane są pomieszczenia wspólnego użytkowania” – przekazał nadkom. Nowacki.












