
Karol Nawrocki cieszył się do tej pory ogromnym szacunkiem wśród części kibiców piłki nożnej. Podczas meczu m.in. Lechii Gdańsk na trybunach pojawiały się transparenty wychwalające prezydenta. Jak się okazuje, sytuacja mocno się zmieniła.
Karol Nawrocki oberwał po wecie kodeksu karnego
Powód? Głowa państwa zdecydowała się zawetować nowelizację kodeksu karnego. Przepisy te były dla środowisk kibicowskich niezwykle ważne, ponieważ zakładały m.in. wykluczenie z postępowań dowodów uzyskanych nielegalnie, a także ograniczenie stosowania aresztów wydobywczych.
W efekcie w miniony weekend podczas meczów Ekstraklasy na stadionach mogliśmy zobaczyć obrazki, których w tej kadencji jeszcze nie było. „Prezydencie — zapomniałeś dzięki kogo głosom wygrałeś. Jak Judasz nasze ideały dla prezesa zaprzedałeś” – taki napis na transparencie przygotowali kibice Cracovii.
„K. Nawrocki — po cichu ustawę wetujesz, wieloletnie areszty bez dowodów akceptujesz” – to z kolei transparent Motoru Lublin. Z kolei fani Lecha Poznań stwierdzili, że „Karol Nawrocki nie jest jednym z nich”. „Areszty w nieskończoność, nielegalne dowody. Tu jest Europa, a są białoruskie metody” – brzmiało hasło kibiców Kolejorza.
Żurek: Nawrocki nie docenił środowiska kibiców
W ocenie Waldemara Żurka prezydent nie docenił środowiska kibiców. – Karol Nawrocki nastawił się na konfrontację. To bardzo zły sygnał dla obywateli. Wszystkie dobre pomysły wyrzuca do kosza. Ale ludzie to widzą. Uważam, że to jego ogromny problem – ocenił minister sprawiedliwości na łamach „Faktu”. – Będę robił swoje i mam nadzieję, że wygramy razem z obywatelami, a przegra szkodliwe partyjniactwo. Będzie dłużej i trudniej, ale nie odpuszczę – dodał.
Dr hab. Radosław Kossakowski z Uniwersytetu Gdańskiego, który od lat bada środowiska kibiców stwierdził, że prezydenckie weto zostało przez fanów piłki nożnej odebrane jako potwarz i rozczarowanie. – Karol Nawrocki musiał wiedzieć, że uderzy w świat kibiców. Z drugiej strony, podjął taką decyzję, więc zapewne uznał, że jest tu szerszy interes, a nowe prawo nie jest dobrze przygotowane. I że nie może się kierować interesem jednej grupy, nawet jeśli ta jest bliska jego sercu – tłumaczył.
Kibice wściekli po wecie Nawrockiego. Ekspert komentuje
Ekspert zaznaczył, że „Karol Nawrocki uważa się za jednego z kibiców, tymczasem z pewnością powstała przeciwko niemu zmasowana i zorganizowana akcja”. – Kibice zaatakowali człowieka, który chodził z nimi do młyna. Jest to jakiś rodzaj przełomu, a zadra zostanie w sercach. Nie wiem, czy prezydent planuje jakąś komunikację, ale przyznam szczerze, że to byłoby kuriozalne, gdyby musiał się tłumaczyć jakiejś jednej grupie – wyjaśnił „Przeglądowi Sportowemu”.
– Wtedy pokazałby, że jest prezydentem kibiców, a nie całej reszty Polaków. Zakładam, że kierował się interesem szerszym niż tylko grupy kibiców, co paradoksalnie dla jego krytyków, lepiej o nim świadczy – dodał dr hab. Radosław Kossakowski.













