Ustawa o banderyzmie. Projekt samorządowców związanych z PiS już ma kłopoty – Wprost


Doradca Karola Nawrockiego i jednocześnie prezydent Chełma Jakub Banaszek jest głównym inicjatorem projektu ustawy – zwróciło uwagę radio Zet. Ma to być „ponadpolityczna inicjatywa skupiająca samorządowców i działaczy społecznych”, która jest odpowiedzią na nadanie jednej z ukraińskich jednostek imienia „Bohaterów UPA”.


„Nie ma zgody na propagowanie i gloryfikowanie ideologii banderowskiej oraz zbrodniarzy spod znaku OUN i UPA, odpowiedzialnych za zbrodnie dokonane na ludności polskiej. Nie ma zgody na stawianie zbrodniarzy na piedestałach. Nie ma zgody na fałszowanie historii” – pisał na początku czerwca jeden z założycieli komitetu Paweł Maj, prezydent Puław.

Projekt ustawy o banderyzmie zaliczył falstart. „Sprawdzanie wniosku trwa”


Kilka tygodni temu Banaszek informował, że zebrano już wymaganą liczbę podpisów potrzebnych do zarejestrowania komitetu. Następnie miała ruszyć zbiórka podpisów, jednak z ustaleń rozgłośni wynika, że wniosek wciąż wymaga uzupełnienia, aby można go było zarejestrować.


„Rejestracja zapewne za dwa tygodnie, komitet musi uzupełnić jedną informację” – przekazał 26 czerwca w rozmowie z Radiem Zet prezydent Chełma. Z kolei Lech Sołtys, dyrektor Biura Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu przekazał, że „sprawdzanie wniosku trwa”.


Jak tylko formalności zostaną zakończone, ma się rozpocząć główna zbiórka podpisów, która potrwa prawdopodobnie do połowy października. Aby propozycję rozpatrzyli posłowie, pod projektem musi się podpisać 100 tys. osób.


Według ustaleń radia w realizację inicjatywy mają się zaangażować przede wszystkim samorządowcy związani z PiS-em. Koordynatorką ogólnopolskiej zbiórki podpisów ma być natomiast Beata Dróżdż, radna sejmiku województwa łódzkiego.

Podpisy ws. nielegalnej migracji zebrane. Inicjatywa stoi w miejscu


Do podobnej inicjatywy przedstawicieli PiS-u doszło w listopadzie 2024 roku. Politycy ogłosili wówczas pomysł referendum ws. nielegalnej migracji. Na początku lipca zeszłego roku Mariusz Błaszczak, wiceprezes partii informował, że zebrano wymagane pół miliona podpisów, jednak wniosek w tej sprawie do dziś nie został jednak skierowany do Sejmu.

Udział