W Warszawie powróciła dyskusja o przyszłości hulajnóg elektrycznych. Stołeczni radni przyjęli stanowisko dotyczące zakazu korzystania z pojazdów wypożyczanych za pomocą aplikacji oraz ograniczenia ruchu wszystkich hulajnóg elektrycznych w centrum miasta. Powodem są obawy o bezpieczeństwo mieszkańców i rosnąca liczba niebezpiecznych zdarzeń.


Stanowisko uzyskało niemal jednomyślne poparcie rady miasta. Od głosu wstrzymało się jedynie troje radnych: Barbara Socha i Wojciech Zabłocki z PiS oraz Maciej Binkowski z Konfederacji. Nie oznacza to jednak, że zakaz już obowiązuje. Wprowadzenie takich ograniczeń wymaga rozwiązania problemów prawnych.

Zakaz hulajnóg elektrycznych w Warszawie. Radni wskazują na wypadki


Przedstawiający projekt stanowiska radny Koalicji Obywatelskiej Paweł Lech podkreślił, że hulajnogi elektryczne stały się popularnym środkiem transportu. Zwrócił jednak uwagę na niebezpieczne zachowania użytkowników, w tym przypadki osiągania bardzo dużych prędkości. Przywołał nagranie pojazdu poruszającego się z prędkością nawet 100 km/h.


Radny przypomniał również dane dotyczące bezpieczeństwa. W 2025 roku na terenie Warszawy doszło do 64 kolizji z udziałem hulajnóg, w których ucierpiały 73 osoby. W 2026 roku odnotowano natomiast wypadek śmiertelny.

Część radnych chce jeszcze dalej idących ograniczeń


Przedstawiciel klubu Lewica, Miasto Jest Nasze, Wspólne Jutro Jan Mencwel opowiedział się za szerszym zakazem. Jego zdaniem ograniczenia powinny objąć nie tylko hulajnogi dostępne na aplikację, ale wszystkie pojazdy elektryczne tego rodzaju.


Propozycja zakładałaby utrzymanie takich restrykcji do czasu wprowadzenia ogólnopolskich regulacji określających konstrukcję hulajnóg i dopuszczalne modyfikacje. Mencwel wskazał również na przykład Chojnic, gdzie od 1 października wprowadzono ograniczenia dotyczące poruszania się hulajnogami w centrum.

Warszawa nie może po prostu uchwalić zakazu?


Na przeszkody prawne zwrócił uwagę przewodniczący komisji infrastruktury i inwestycji Piotr Wertenstein-Żuławski. Wyjaśnił, że w Chojnicach nie przyjęto uchwały ustanawiającej ogólny zakaz. Przygotowywane są tam natomiast projekty zmian organizacji ruchu na 22 ulicach.


W Warszawie zastosowanie podobnego rozwiązania wymagałoby przygotowania tysięcy projektów organizacji ruchu. Radny zaznaczył, że obecnie nie ma podstawy prawnej pozwalającej radzie miasta ustanowić jedną uchwałą strefę wolną od pojazdów elektrycznych.

Hulajnogi na aplikację a pojazdy prywatne


Wertenstein-Żuławski podkreślił także różnice między hulajnogami wypożyczanymi a prywatnymi. Te pierwsze mają ograniczniki prędkości ustawione na 20 km/h i podlegają dodatkowym zasadom wynikającym z porozumień operatorów z miastem.


Już obecnie istnieją obszary, do których wypożyczane hulajnogi nie mogą wjeżdżać. Operatorzy mają również wskazywać użytkownikom miejsca, w których należy pozostawiać pojazdy po zakończeniu przejazdu.


Zdaniem przewodniczącego komisji większym problemem są prywatne pojazdy elektryczne, które nie podlegają takim samym ograniczeniom technicznym i organizacyjnym.

Radni apelują o zmiany na poziomie krajowym


Podczas dyskusji przywołano przykłady europejskich miast, które zdecydowały się na ograniczenia dotyczące hulajnóg elektrycznych. Wśród nich wymieniono Paryż, Madryt i Pragę.


Warszawscy samorządowcy wskazują jednak, że skuteczne rozwiązanie problemu wymaga również zmian ustawowych. Jednym z postulatów jest zwiększenie uprawnień straży miejskiej, tak aby mogła zatrzymywać pojazdy elektryczne w ruchu.


Na razie przyjęte stanowisko wyraża kierunek oczekiwanych zmian, ale samo w sobie nie wprowadza zakazu. Przyszłość hulajnóg elektrycznych w Warszawie będzie więc zależała od dalszych decyzji oraz możliwości prawnych ich wdrożenia.

Udział