W marcu zeszłego roku w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać siedmiolatkę znęcającą się nad kotem. Dziewczynka wrzuciła zwierzę do basenu z kulkami i kręciła się, trzymając kota za łapy. Nagrywała to jej matka. Kobieta śmiała się i mówiła, że kot „jest maltretowany przez panią”. Później poleciła dziecku puścić zwierzę. 47-latka opublikowała nagranie w internecie.

Wyrok ws. znęcania się nad zwierzęciem

W styczniu Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim skazał kobietę nieprawomocnie za znęcanie się nad kotem, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. „Społeczna szkodliwość czynu była wysoka, ponieważ kot, będący żywą, czującą istotą, został potraktowany przez oskarżoną jako przedmiot martwy, zabawka dla dziecka. Świadczy to o lekceważącym stosunku do stworzenia, które cierpi, a z racji swej zależności od człowieka pozostaje bezbronne. Oskarżona dopuściła do niehumanitarnego traktowania kota Kacpra, rzucanego i kręconego przez małoletnią” – przekazał sąd w uzasadnieniu wyroku.


Zobacz wideo

Małgorzata Tracz: Do Polski ściągnęli hodowcy z Danii i Holandii, bo tam mają zakaz hodowli

Sąd Okręgowy w Kaliszu zmniejszył kwotę nawiązki

Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim skazał Grażynę R. na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata, dozór kuratora, zakaz posiadania zwierząt przez sześć lat i nawiązkę w wysokości czterech tysięcy złotych na rzecz Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals. Obrońca 47-latki odwołał się od tego wyroku.

W czwartek (29 października) Sąd Okręgowy w Kaliszu wydał prawomocny wyrok. Zmniejszył kwotę nawiązki do tysiąca złotych, uwzględniając stan majątkowy oskarżonej. Resztę orzeczenia sądu niższej instancji pozostawił bez zmian. Obrońca oskarżonej mecenas Damian Grzeszczyk powiedział w rozmowie z Radiem Eska, że jest zadowolony z tego wyroku.

Komentarz stowarzyszenia Help Animals

„Słowa sędziego mocno wybrzmiały na sali rozpraw. Sąd przypomniał, że warunkowe umorzenie postępowania jest możliwe wyłącznie wtedy, gdy spełnione są wszystkie wymagane prawem przesłanki. Podkreślił również, że za dzieci odpowiadają ich rodzice. Zwrócił uwagę na postawę oskarżonej, wskazując, że nie wykazała ona skruchy, a jej żal dotyczył przede wszystkim tego, że nagranie ujrzało światło dzienne. Te słowa mają znaczenie. Bo w sprawach dotyczących przemocy nie wystarczy żałować, że ktoś się dowiedział. Istotne jest to, czy człowiek potrafi zmierzyć się z własnym postępowaniem i zrozumieć krzywdę, którą wyrządził” – napisali na Facebooku członkowie Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals po ogłoszeniu wyroku.

„Dla nas najważniejsze było jedno: aby osoba skazana nie mogła przez kolejne lata posiadać zwierząt i narażać ich na podobne cierpienie. Dlatego utrzymanie sześcioletniego zakazu posiadania zwierząt ma dla naszego Stowarzyszenia szczególne znaczenie” – przekazali.

Udział